Czy Lille rozstrzela dziś Stade Rennes? Kurs bardzo kuszący, więc miejmy nadzieję, że tak

lille

Francuska Ligue 1 kończy rok kolejką w środku tygodnia, dlatego przyjrzymy się dziś spotkaniu na północy kraju, gdzie miejscowe Lille podejmie drużynę z Bretanii – Stade Rennes. Obie ekipy grają w ostatnim czasie w kratkę, mają też swoje problemy, ale mimo to warto pochylić się uważniej nad wieczornym pojedynkiem. 

Lille po zmianie trenera wydostało się ze sporych tarapatów, ponieważ do końca listopada krążyło wokół strefy spadkowej, ale przyjście Patricka Collota nieco odmieniło obraz gry oraz przede wszystkim – wyniki drużyny. Mimo że ostatnio przegrało z OM oraz w Pucharze Francji z PSG, to zaliczyło także cztery mecze bez porażki (w tym trzy zwycięstwa), co sprawia, że nie spędzi krótkiej, zimowej przerwy w strefie spadkowej. Wreszcie udało się uruchomić ofensywne trio Eder–De Preville–Lopes i to ono ostatnimi czasy głównie zapewnia punkty „Dogom”, co miało miejsce m.in. w meczach z Caen, Bordeaux i Montpellier. Niestety, dziś zabraknie najskuteczniejszego ogniwa tego tercetu – Nicolasa De Preville’a,. Szansę na jego zastąpienie będzie mieć Younousse Sankhare, który jest znany z dobrej gry w Guingamp, do pomocy zaś może wejść Morgan Amalfitano. Defensywa nie gra tak skutecznie jak w ostatnich sezonach, mimo tych samych nazwisk, dlatego też dzisiejsi gospodarze tracą sporo bramek.

Środowy mecz nie będzie łatwy, ponieważ zagrają z drużyną nieobliczalną. Miano to pasuje do Stade Rennes jak ulał, ponieważ jego zawodnicy potrafią zagrać świetnie, by później niespodziewanie przegrać następne spotkanie. Gdy wydaje się, że dobijają do czołówki ligi, wpadają w dołek. Nieobliczalny jest też ich trener – Christian Gourcouff (jego syn, Yoann, również gra w tym zespole), którego wybory chwilami trudno zrozumieć. Najlepszym tego przykładem jest sytuacja Kamila Grosickiego. Wyróżniający się najlepszą statystyką podań oraz bramek (3+4) pomocnik większość meczów zaczynał na ławce rezerwowych. Owszem, sporo asystował, wchodząc z ławki, zapewniał swojej ekipie punkty, ale dlaczego nie gra w takim razie od pierwszej minuty, skoro jest skuteczniejszy od swoich kolegów? Dziś go, niestety (dla fanów Rennes), zabraknie ze względu na kontuzję kostki. W obliczu tej absencji największym zagrożeniem Rennes wydaje się być napastnik Giovanni Sio oraz skrzydłowy Paul-Georges Ntep – bardzo błyskotliwy gracz. Niemniej jednak ostatnie tygodnie to bardzo słaba postawa ekipy Gourcuffa, gdyż na pięć poprzednich spotkań przegrała aż cztery, w tym z Monaco w Pucharze Francji aż 0:7. Nie widzimy tutaj zatem dużej możliwości do zmiany nastawienia formy zespołu w tak krótkim okresie.

A zatem zwycięzcy w dzisiejszym starciu upatrujemy w drużynie gospodarzy, a biorąc pod uwagę formę gości i ich mało skuteczną grę defensywną, postanowiliśmy poszukać overu bramkowego w tym meczu. Skupimy się jednak na drużynie Lille. Znaleźliśmy kuszący zakład u naszego partnera Betsafe na liczbę goli LOSC – over 1,5 po kursie 2,39 z którego grzechem byłoby nie skorzystać! Postaw 60 zł i wygraj 143 zł!

Zakład bez ryzyka skierowany jest do nowych graczy. Jeśli jeszcze nie masz konta, to możesz założyć je z tego linku. 

Komentarze

komentarzy