Gram grubo #326: Pokaz gwiazd

gramgrubo

Przedwczesny finał. Starcie dwóch potęg. Najlepsze ofensywy świata. Na różne sposoby można zapowiadać pierwszy półfinał mistrzostw świata. Dziś z pewnością będziemy świadkami historycznego starcia. Belgowie po raz trzeci w historii wielkich imprez zmierzą się z Francuzami i być może wreszcie przełamią złą passę. Na ich drodze stanie jednak złote pokolenie francuskich piłkarzy, które wreszcie chce coś udowodnić światu.

Możecie także dołączyć do naszej grupy na FB >KLIK

oraz profilu GRAM GRUBO >KLIK

To spotkanie, w którym wskazanie zwycięzcy to jak gra na ruletce. Czerwone jak diabły, jak mawia się o reprezentacji Belgii, czy czarne jak chmury, które zebrały się nad reprezentacją Francji na początku drugiej połowy starcia z Argentyną, która wyszła na prowadzenie 2:1. Szanse wydają się być rozłożone 50/50, ale bukmacherom nieco bliżej do awansu Francji.

W naszej ocenie spowodowane jest to głównie defensywą Belgów. Formacja ta wydaje się być ich najsłabszą stroną. Ofensywie nie można praktycznie nic zarzucić, strzelają mnóstwo bramek, które dodatkowo są niezwykle imponujące, ale nie zawsze tak dobrze sprawuje się linia obronna. Widać to było choćby w meczach grupowych, gdy Belgowie dali sobie wbić dwie bramki w starciu z Tunezją, która umówmy się, nie powinna aż tak zagrozić bramce jednego z najlepszych bramkarzy na świecie, Thibautowi Courtois.

Powodem była niekiedy zła organizacja defensywy „Czerwonych Diabłów”. W spotkaniu z Japonią również musieli gonić wynik i choć pachniało niespodzianką, Belgowie pokazali, jak silni są w ofensywie i odwrócili losy spotkania. W ich meczach bramki to nie rzadkość – w czterech z pięciu rozegranych na tym mundialu padały co najmniej trzy gole i dzisiaj sądzimy, że będzie podobnie.

Francja to maszyna, która namiętnie wykorzystuje błędy rywali, a tych być może reprezentacja Belgii nie będzie potrafiła się dziś wystrzec. Oczekujemy otwartego starcia, któremu daleko będzie do piłkarskich szachów. Obie ekipy imponują swym ofensywnym potencjałem. Po jednej stronie dzik Lukaku, którego trudno zestawić z innym piłkarzem klasy światowej. Nie dosyć, że wygląda jak gladiator i jest postrachem obrońców przez swoją posturę, to w dodatku jest niesamowicie zwinny. Po drugiej stronie młodziutki Mbappe, który wyrasta na największą gwiazdę futbolu, a nie skończył jeszcze dwudziestu lat.

Nie odważymy się na wytypowanie zwycięzcy. Serce podpowiada nam Belgię, rozum Francję. Postawimy zatem na strzelenie bramek przez obydwie drużyny przy co najmniej trzech bramkach w całym spotkaniu.

Francja – Belgia | BTTS i powyżej 2,5 gola, 2,28, FORTUNA

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 120 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 120 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Komentarze

komentarzy