Gram grubo #362: Z wizytą w norweskim dołku

gramgrubo

Nasze wczorajsze marzenie legło w gruzach. W pierwszych trzech kwadransach nie padła żadna bramka i nasz hurraoptymistyczny zakład okazał się nietrafiony. Mimo wszystko analiza była dobra, bowiem koniec końców Borussia rozbiła będące w fatalnej dyspozycji Monaco 3:0, a gdyby Paco Alcacer popisał się lepsza skutecznością z jedenastu metrów, wynik byłby jeszcze bardziej kompromitujący dla gości. 

Możecie także dołączyć do naszej grupy na FB >KLIK

oraz profilu GRAM GRUBO >KLIK

O 21:00 Sarpsborg podejmie przed własną publicznością Genk w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Dziś ponownie skupiamy się na spotkaniu drużyny, która w obecnym sezonie jest cieniem samej siebie. Obecnie norweski zespół zajmuje dopiero dziewiątą lokatę w tamtejszej ekstraklasie i może „pochwalić się” serią sześciu porażek z rzędu, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Do tego dochodzi ostatnia porażka w Lidze Europy z Besiktasem.

Goście natomiast są w gazie. Genk w tym sezonie rozegrał siedemnaście meczów o stawkę i aż piętnastokrotnie okazywał się lepszy od rywala. Dwa razy zremisował, co oznacza, że pogromca Lecha Poznań w eliminacjach Ligi Europy nie zaznał smaku porażki w tym sezonie! To czyni go klarownym faworytem w dzisiejszym spotkaniu, a nas szczerze mówiąc dziwi, że na gości nadal można znaleźć kurs około 1,6.

My natomiast spodziewamy się gradu goli. W starciu ekipy będącej w kompletnym dołku z zespołem, którego siłą napędową są ciągłe zwycięstwa, nie wyobrażamy sobie, by po pierwsze – choćby punkt został w Sarpsborgu, a po drugie – by goście zadowolili się zwycięstwem różnicą jednej bramki. Z dużymi szansami na powodzenie postawimy na zwycięstwo Genku różnicą co najmniej dwóch trafień. Idealny singiel na podwojenie stawki.

Sarpsborg – Genk  | Genk wygra z przewagą co najmniej dwóch goli, 2,32 FORTUNA

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 120 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 120 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Komentarze

komentarzy