Portfel inwestycyjny. Zakłady specjalne na Ligę Mistrzów


Zebraliście już szczęki z podłogi po bramce z przewrotki Cristiano Ronaldo? Mi przyznam szczerze nadal ciężko. Ale żyć trzeba dalej, typować trzeba dalej. Więc aby nie zastanawiać się, jak to w ogóle możliwe by sięgnąć piłkę nogą na wysokości 230 centymetrów zabrałem się za analizę spotkań środowych. Oferta w Betsafe jest naprawdę bogata więc kilka opcji ciekawie się prezentuje. 

Angielskie starcie hitem ćwierćfinałów

Przez lata Premier League była wyszydzana, że żaden przedstawiciel najlepszej ligi świata nie dochodzi do końcowych etapów Champions League. W tym sezonie będzie wreszcie zmiana, na pewno jeden zespół zamelduje się w półfinale. Jednak bez odpowiedzi pozostaje pytanie, który? Szanse są mniej więcej 50/50 moim zdaniem. Owszem w lidze angielskiej dominacja Man.City nie ma granic, ale Liverpool w pojedynczym meczu pokazał, że potrafi się temu zespołowi przeciwstawić i pokonać. Więc lekceważenie The Reds byłoby nietaktem z mojej strony.

Cokolwiek by nie napisać o tym meczu, to będzie to niewiele w porównaniu z tym co nas czeka. A, że czeka nas wielki mecz to jestem pewny. Stawka owszem duża, ale patrząc na usposobienie obu szkoleniowców nie ma powodu byśmy oglądali zamknięty mecz. A skoro gole, to warto wspomnieć ostatnie potyczki tych zespołów z tego sezonu Premier League. Na początku sezonu na Etihad Stadium City wygrało, tzn przepraszam rozjechało Liverpool 5:0! Piłkarze z Anfield jednak nie pozostali dłużni i prawdopodobnie po jednym z najlepszych meczów w sezonie Premier League wygrali z liderem 4:3. Skoro gospodarze wygrywali w tym sezonie, a bramek nie brakowało to w Betsafe jest niezwykle ciekawy zakład, połączenie wygranej gospodarzy wraz z dużą ilością bramek. Kurs @ 4,25 to wspaniała okazja. Wiedząc jak gra Man.City i w jakiej formie jest Mohamed Salah chyba nie mamy wątpliwości, że bramki dziś ujrzymy prawda? A ku wygranej gospodarzy przemawia wymowna statystyka. Manchester City ostatni raz na Anfield Road wygrał 3 maja 2003 roku! Ponadto Klopp wygrał już 5 razy z Guardiolą i żaden inny trener nie dokonał tego więcej razy, 2 z 5 wygranych miały miejsce już gdy był szkoleniowcem Liverpoolu.

Zarejestruj się w Betsafe i odbierz darmowy zakład 150zł

Wszystkie oczy skierowane są zapewne w kierunku Momo Salaha. Egipcjanin niedługo doczeka się Piramidy wzniesionej na jego cześć w Liverpoolu chyba. Gra jak z nut, strzela gola za golem, ale ja paradoksalnie szukając strzelca wybieram gracza nieco z cienia. Bo umówmy się, każdy partner Salaha jest w cieniu Egipcjanina w obecnej kampanii. Ale kiedy spojrzy się na to jak wybornie prezentuje się Roberto Firmino, to nie mamy wątpliwości, że Brazylijczyk to także świetna opcja w kontekście bramek na dzisiejszy mecz. A w rozgrywkach UEFA Champions League to Firmino ma najwięcej trafień dla Liverpoolu w tym sezonie. Salah trafił 6 razy, a Firmino 7. Kiedy wspomnę mecz ligowy ze stycznia tego roku na Anfield, to do dziś widzę fenomenalne trafienie Firmino podcinką nad bezradnym Edersonem. Gol z gatunku tych, po których zbiera się szczęki z podłogi. Rzut oka na kursy w Betsafe i widzę pewien paradoks. Danny Ings, którego szansę na grę w mojej opinii są minimalne wyceniany jest na podobnym poziomie co bramka Firmino. Dla mnie to szok. Salah faworytem do gola, ale ja przekornie nie idąc z trendem wybieram Firmino. Kurs @ 3,30 w Betsafe.

Zarejestruj się w Betsafe i odbierz darmowy zakład 150zł

Roma jak na ścięcie w Barcelonie?

Tuż po wylosowaniu par 1/4 finału uznano jednogłośnie niemal, że w parze Barcelona- Roma tylko cud sprawi, że Roma przejdzie dalej. Faktycznie trudno sobie wyobrazić włoski zespół w kolejnej fazie, ale dopóki piłka w grze… Co by musiała Roma zrobić na Camp Nou by zatrzymać FCB? Na pewno walczyć, dobrze przesuwać, zagrać świetnie w obronie i Alisson musiałby się wznieść na wyżyny swoich umiejętności jak w potyczce z Atletico Madryt podczas meczu fazy grupowej. Brazylijski bramkarz zatrzymał wtedy szaleńcze ataki Atletico i jego Roma zremisowała 0:0. Wracając do walki, pierwszym żołnierzem, który pójdzie w ogień jest niewątpliwie Daniele de Rossi. Włoski piłkarz znany jest z walki, nie zawsze stosuje zagrania fair. Sędzia Danny Makkele z Holandii będzie miał dzisiejszego wieczora trudny mecz to sędziowania. DDR, Nainggolan, Kolarov czy Manolas to gracze lubujący się w uprzykrzaniu życia przeciwnikowi. Kurs na kartkę dla De Rossiego może i na kolana nie rzuca, ale czy doświadczony Włoch będzie w stanie czysto powstrzymywać zapędy Iniesty, Messiego i Suareza? Śmiem w to wątpić. Rzuciłem okiem w bilans DDR w tej edycji LM i ku mojemu zdziwieniu nie ma on na koncie jeszcze ani jednego kartonika. Tak więc dziś czas najwyższy na uaktualnienie tej statystyki i zarobienie pierwszej kartki. Betsafe także wie co się święci wystawiając kurs @ 2,25 na kartkę dla Daniele.

Zarejestruj się w Betsafe i odbierz darmowy zakład 150zł

Komentarze

komentarzy