Portfel inwestycyjny#2 Stoimy w miejscu, ale wiara nie znika!

Wraca weekend, wracają ligowe rozgrywki na całym świecie. Zatem come back odnotowujemy także i my. Portfel inwestycyjny#2 to chęć wyrwania się z miejsca. Pierwsze nasze starcie z typami przed tygodniem zakończyło się nijak. Lazio nie rzuciło rękawicy w meczu z Juventusem, spotkanie rozczarowało i miast bramek i widowiskowych akcji zobaczyliśmy partię szachów, w której szach mat zrobił Paolo Dybala w 93. minucie. Stara Dama wygrała 1:0, a Lazio to był nasz typ, liczyliśmy także na bramkę Immobile. Coż, podjęliśmy ryzyko. Tym razem się nie opłaciło. Jednak w Premier League poszło nam lepiej. Burnley przełamało się i po meczach posuchy zdołali pokonać Everton 2:1, dzięki czemu budżet w naszym portfelu wrócił niemal do stanu pierwotnego. Drugi weekend przed Nami, liczmy na skuteczniejsze propozycję.

Stan portfela inwestycyjnego po pierwszym weekendzie = 1.510,00 zł 

Przegląd oferty weekendowej zaczynamy od wizyty w angielskiej Premier League. Skoro przed tygodniem trafiliśmy w wygraną Burnley, to tym razem liczmy, że nos typerski nas nie zawiedzie. Na tapecie spotkanie West Bromwich z Leicester. Myślicie, że szukamy przełamania WBA? Nic z tych rzeczy, marazm jaki panuje w tym zespole jest zbyt wielki. Alan Pardew nie potrafi znaleźć recepty, a zespół w składzie którego mamy Grzegorza Krychowiaka dryfuje nieustannie w kierunku Championship. Tabela nie kłamie. 20 punktów na przestrzeni 29 kolejek i zaledwie 3 wygrane! Jakim więc cudem trzeba wierzyć w nagły zwrot tej walki o utrzymanie? Ja nie wierzę. 5 porażek z rzędu w lidze powoduje, że morale zgasło. Na dzisiejszy mecz z Leicester w składzie gospodarzy zabraknie Jamesa Morrisona, Nacera Chadli i Daniela Sturridge. Jakimś dobrym omenem jest powrót Robsona Kanu do kadry, ale z kolei wypadł Gareth Barry, a wirus dopadł Johnny Evansa i jego gra stoi pod znakiem zapytania. Zatem jak się sypie to na całego. W zespole WBA brakuje liderów, niby nazwiska na papierze są gwarantujące jakość, ale nie ma formy, zespołu i przede wszystkim wyników.

Zarejestruj się w Betsafe i odbierz darmowy zakład 150zł

Przeciwnikiem WBA będzie Leicester, które obecnie zajmuje 8 miejsce w tabeli. Ostatnio też nie wiedzie im się najlepiej, bo czekają na wygraną w Premier League od 20 stycznia, kiedy to ograli 2:0 Watford. Na koncie Lisów dwa domowe mecze z rzędu zremisowane w stosunku 1:1, najpierw ze Stoke, a potem poprawione z Bournemouth. Ze składu wypadł Amartey,ale wraca za to Shinji Okazaki, który opuścił cztery mecze Leicester. Riyad Mahrez, Jamie Vardy i Damarai Gray to trio mogące zrobić różnicę. Trzy ostatnie wizyty na The Hawthorns Leicester wygrywał. WBA zdaje się pogodzone już ze spadkiem, nie widać w piłkarzach ikry i woli walki za klub co podkreślają eksperci z angielskiego BBC. Skoro oni tego nie dostrzegają, to coś w tym musi być. Po takim kursie nie waham się zaryzykować i postawić na Leicester po kursie @2,55 w Betsafe. Jak ktoś ma przerwać złą serię, to bardziej Lisy. Dlatego im powierzamy nasze środki w tej kolejce na Wyspach.

Angielską Premier League odhaczamy, wizyta na herbatce u Królowej miejmy nadzieje okaże się owocna. Ruszamy w dalszą wycieczkę po europejskich ligach. Zmieniamy zupełnie klimat i przenosimy się do Włoch, konkretnie do Mediolanu. Tydzień z europejskimi pucharami minął, ale w niebieskiej części Mediolanu tychże nie widziano od dawna. Inter walczy zaciekle i robi wszystko (hm, czy aby na pewno?) by przywrócić na San Siro hymn Ligi Mistrzów. Rywal podczas niedzielnego wieczora będzie jednak najtrudniejszy z możliwych. Niedawny lider rozgrywek Serie A, maszynka Mauricio Sarriego jest faworytem w tym szlagierze. Co przemawia za Napoli? W zasadzie teoretycznie wszystko. Po pierwsze porażka z Romą sprzed tygodnia może tylko pomóc. Napoli zobaczyło, że minimalizm nie wystarczy, muszą wspiąć się na wyżyny umiejętności by skutecznie rzucić rękawicę Juventusowi w walce o scudetto.

Zarejestruj się w Betsafe i odbierz darmowy zakład 150zł

Inter ostatnie miesiące ma katastrofalne! Gra toporna i siermiężna. Obniżka formy duetu Mauro Icardiego i Ivana Perisica sprawiła, że posypał się cały misterny plan Luciano Spalettiego na ten sezon. Jak wspomnieni zawodnicy miotają się w poszukiwaniu dyspozycji z początku sezonu, tak cierpi na tym zespół. Eder, Candreva czy Borja Valero nie znaczą zbyt wiele. Napoli z kolei po bolesnej lekcji od Romy wyjdzie nakręcone by wyjść na czoło tabeli po raz kolejny. Patrzymy w składy, żadne absencje nie będą znaczące. W Interze wypada Pinamonti i Ranocchia, czyli ludzie z cienia, choć akurat Ranocchie trzeba pochwalić za mecze, w których musiał zastępować Mirandę, ale Brazylijczyk już jest zdrowy i stworzy duet stoperów ze Skriniarem. W Neapolu brak jedynie kontuzjowanego już od dłuższego czasu Algierczyka Ghoulama. Skład Napoli można wyrecytować będąc obudzonym w środku nocy. Zaskoczeń nie przewidujemy. Sarri zaszalał przed tygodniem, kiedy Hamsika zostawił na ławce kosztem Zielńskiego. Teraz Słowak będzie dyrygentem na San Siro. W poprzednim sezonie Napoli wygrało na San Siro 1:0 po bramce Jose Callejona. Powiem szczerze, że taki ewentualny gol hiszpańskiego skrzydłowemu by się przydał. Z ofensywnego tria prezentuje się najsłabiej. Ale Insigne, Hamsik i Mertens są w formie. Allan też daje pozytywne impulsy. Inter od grudnia potrafił wygrać tylko z Benevento i Bologną, w stylu tak żenującym dodajmy, że na samą myśl tamtych „widowisk” mam mdłości…

Napoli to po prostu na teraz zespół o klasę lepszy. W Interze wraca niby Icardi, ale kiedy nic nie funkcjonuje jak należy ciężko oczekiwać dobrych rezultatów w takim meczu jak ten niedzielny przeciwko Napoli. Skupieni na swoim celu przyjadą na San Siro by wygrać. Jak ktoś lubi argumentowanie typów statystykami, to proszę bardzo. Napoli na wyjazdach nie ma sobie równych. Bilans 11-1-0 nie pozostawia złudzeń, obce stadiony nie są problemem dla podopiecznych Sarriego. W poprzednim sezonie także byli najlepsi pod tym względem w całej Serie A. Ja podążam za nimi, odważnie stawiam na Napoli, kurs @2,05 jest dobrą opcją w Betsafe. Należy z takich okazji korzystać. 

Czy wybór spotkań na ten weekend okaże się słuszny? Mocno wierzę, że tak.

Komentarze

komentarzy