Wykorzystać potknięcie PSG

5834b2422702d8_49059537

Hit 18. serii spotkań nad Sekwaną. Mecz, na który będzie warto rzucić okiem z kilku powodów, a które przedstawię poniżej. Zagrają ze sobą drużyny ze ścisłego topu francuskiego – do księstwa trzeciej drużyny poprzedniego sezonu wybiera się wicemistrz Francji, Olympique Lyon.

Zaczynając od gospodarzy – ekipy, w której występuje Kamil Glik – to obok Nicei są oni najjaśniejszą drużyną na mapie Francji. Pod kilkoma względami, bo w lidze radzą sobie świetnie (druga pozycja) grają niesamowicie ofensywnie – 53 bramki w 17 spotkaniach, zarówno Puchar Francji, jak i Puchar ligi francuskiej też nie sprawia im problemów, ponieważ przechodzą łatwo przez kolejne rundy. W LM również przetrwali do wiosny i w 1/8 finału zmierzą się Manchesterem City. Ponadto należy docenić trenera Jardima za to, ilu młodych, utalentowanych piłkarzy gra w zespole. Niesamowicie skuteczni, efektowni są tacy graczy jak Lemar, Silva, Fabinho, Bakayoko. Do składu powoli wchodzi Boschilla, a prawdziwym objawieniem, i w mojej opinii największym talentem, jest Kylian Mbappe, wszystko w przedniej formacji uzupełnia Falcao, który znów strzela bramki. Z przyjemnością patrzy się na tych zawodników. Za tym wszystkim idą również wyniki. Drużyna cały czas jest na fali, nie zwalnia i nie wygląda na to, aby miał jej przytrafić się kryzys.

Niemniej pojedynek z Lyonem nie będzie łatwy. Drużyna z południa Francji zaczyna łapać rytm po niemrawym początku sezonu – ostatnio zwycięstwo z Rennes, federacja jeszcze nie przyznała walkowera za mecz z Metz, ale tak zapewne będzie, także powoli udaje jej się dobijać do miejsca na podium. W OL musi upłynąć jeszcze trochę czasu, aby Fekir wrócił do dobrej dyspozycji i aby Lacazette znów regularnie strzelał, bo na ten moment najjaśniejszą postacią drużyny trenera Genesio jest środkowy pomocnik – Tolisso, który mimo wcześniejszych problemów jest awizowany do gry w Monaco. Widzieliśmy mecz z Paryżem, w którym „Les Gones” postawili trudne warunki, przegrali w naszej opinii nieco niesprawiedliwie, bo drugą połowę grali lepiej niż PSG, ale widać w grze Olympique postęp. W dzisiejszym meczu raczej nie zagra Rybus, a na pewno nie od początku, ponieważ faworytem na lewej stronie defensywy jest Morel. W Monaco pewny miejsca może być Kamil Glik.

Mecz Monaco z OL będzie o tyle ciekawszy dla obu drużyn, że niespodziewanej porażki w tej kolejce doznało PSG, więc Monaco może odskoczyć, a Lyon może dojść na dwa punkty.

Większe szanse na zwycięstwo dajemy jednak gospodarzom, a na pewno jesteśmy w stanie wyobrazić sobie ich ofensywny styl gry w jutrzejszym meczu, dlatego zdecydujemy się na fajny zakład, który proponuje nam nasz partner BetsafeMonaco strzeli w obu połowach po kursie 2,55. Zainwestuj 60 złotych, a odbierz 153!

Zakład bez ryzyka skierowany jest do nowych graczy. Jeśli jeszcze nie masz konta, to możesz założyć je z tego linku. 

Komentarze

komentarzy

Betsson