Dlaczego nie warto zmieniać Mullera?

Nie błyszczy znakomitą szybkością, nie mija trzech rywali jednym zwodem, nie porusza się z lekkością. Ma jednak to, co każdy znakomity napastnik mieć powinien, czyli skuteczność. Mając pół sytuacji w meczu, potrafi zdobyć dwa gole. Jeden z najlepszych ofensywnych piłkarzy na świecie – Thomas Muller. Zdejmowanie go z boiska często jest tragiczne w skutkach, a oto kilka przykładów.

1. Finał Ligi Mistrzów 2011/2012, Bayern Monachium – Chelsea Londyn

Dla Bawarczyków był to wymarzony scenariusz. Po pokonaniu Realu Madryt w półfinale, czekał ich finał na własnym boisku. W 83. minucie gola na 1:0 strzelił nie kto inny, jak Thomas Muller. Chcący podtrzymać ten wynik Jupp Heynckes, postanowił dokonać zmiany. Za strzelca bramki w 86. minucie wszedł Daniel van Buyten. Jak potem potoczyły się sprawy? Otóż w 88. minucie bramkę strzelił Didier Drogba. W dogrywce karnego nie zamienił na bramkę Arjen Robben, a w konkursie jedenastek to angielski klub okazał się lepszy. Nieco starszym kibicom mógł przypomnieć się finał Champions League z roku 1999, kiedy to strzelec bramki dla Bayernu – Mario Basler – w 89. minucie został zmieniony przez Hasana Salihamidzica. Wynik końcowy tamtego finału– 2:1 dla Manchesteru United.

2. Pierwszy mecz półfinałowy Ligi Mistrzów 2014/2015, FC Barcelona – Bayern Monachium

Starcie futbolowych gigantów. Jednak niemiecka drużyna przystępowała do tego spotkania bez kilku podstawowych graczy. W 77. minucie Messi otworzył wynik meczu. Dwie minuty później Guardiola postanowił wprowadzić na murawę Mario Gotze w miejsce Mullera. 60 sekund po tej roszadzie Argentyńczyk zdobył swojego drugiego gola, a kończące uderzenie na 3:0, należało do Neymara.

3. Półfinał Pucharu Niemiec 2014/2015, Bayern Monachium – Borussia Dortmund

W 30. minucie gola zdobywa Robert Lewandowski. W 75. minucie wyrównującą bramkę strzela Aubameyang. Minutę po tym z boiska zszedł Thomas Muller, a w jego miejsce zameldował się Bastian Schweinsteiger. Bayern w dogrywce nie potrafił strzelić zwycięskiego gola, nawet grając przez kilkanaście minut w przewadze, po drugiej żółtej kartce dla Kevina Kampla. Rzuty karne to prawdziwy horror dla drużyny z Monachium. Podopieczni Pepa Guardioli przy wykonywaniu „jedenastek’’ ślizgali się jak na skórce od banana, przez co stracili szanse na finał DFB Pokal.

4. Superpuchar Niemiec 2015, VFL Wolfsburg – Bayern Monachium

W 49. minucie wynik otworzył Arjen Robben. W 84. minucie boisko opuszcza… Thomas Muller. Jego zmiennikiem został Mario Gotze. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry, gola zdobył wprowadzony w 70. minucie Nicklas Bendtner. Jako, że w regulaminie Superpucharu Niemiec nie ma zaplanowanej dogrywki, to rzuty karne zadecydowały o wyłonieniu zwycięzcy. Lepsi okazali się piłkarze z miasta Wolkswagena.

Oczywiście nie można przesądzać o tym, że jeśli Muller byłby na murawie do końcowego gwizdka, Bayern wygrałby te mecze, jednak nie jest to odosobniony przypadek. Nie jestem zwolennikiem trzymania zawodników na boisku za nazwisko, ale ten gość nie jest przypadkowym piłkarzem. Nawet jeżeli przez cały mecz nie jest widoczny na boisku, ma zdolność strzelenia gola. Piłka po prostu szuka go w polu karnym, a on sam jest znakomitym egzekutorem, bez którego nie wyobrażam sobie teraźniejszego Bayernu. W każdym razie Guardiola oraz jego następcy będą musieli się dwa razy zastanowić, czy w ważnym meczu zdejmowanie Mullera z boiska to dobry pomysł.

Komentarze

komentarzy