Emery sprzeciwił się ściągnięciu Salaha. Twierdził, że nie nadaje się do wielkiego klubu

Historii typu: „Zawodnik X mógł grać w drużynie Y”, są tysiące. Zwykle dotyczą one jednak wieku juniorskiego/młodzieżowego, w którym nie zawsze dostrzega się coś, czego inni nie widzą. Co więcej, czasem naprawdę niczego nie widać. Czasem jednak osoby odpowiadające za transfery – również trenerzy – popełniają błędy, wynikające tyko i wyłącznie z ich niedopatrzeń.

Właśnie tak można określić decyzję obecnego trenera Arsenalu. Kiedy Unai Emery objął PSG, nie mógł narzekać na brak klasowych zawodników i pieniędzy na transfery. Wystarczyło dobrze się rozejrzeć i wyłowić kilka rybek z rozległego oceanu. 47-latek przyznał, że jedna z nich już praktycznie była w sieci Paryżan. Została jednak źle oceniona i wypuszczona.

Unai Emery latem 2017 roku był przeciwny sprowadzeniu Mohameda Salaha, ówczesnego zawodnika Romy. Miał wątpliwości co do tego, czy Egipcjanin nadaje się do wielkiego klubu. Temat ostatecznie upadł. Trener „Kanonierów” zdaje sobie sprawę, jak bardzo się pomylił, a po świetnych występach Salaha na Anfield nie tylko rozwiały się jego wątpliwości. Emery umieszcza „Króla Egiptu” wśród piątki najlepszych zawodników na świecie.

Piłkarskie drogi są niezwykle kręte, ale dobrze, że ta Salaha poprowadziła go akurat na północ Anglii. Przy Juergenie Kloppie pokazuje pełnię swoich możliwości i jest absolutną gwiazdą nie tylko „The Reds”, ale i całej Premier League. Jest nie tylko na szczycie klasyfikacji strzelców,  W tym miejscu należy więc podziękować hiszpańskiemu trenerowi – niekupienie kogoś również może być kluczowe. Patrząc z perspektywy czasu, szkoda, że Emery nie postąpił tak samo zanim ściągnął Krychowiaka z Sevilli…

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Komentarze

komentarzy