#10yearchallenge w piłce nożnej, czyli jak zmieniły się przychody klubów

Co jakiś czas w Internecie pojawiają się a to jakieś łańcuszki (pozdrawiamy wszystkich, którzy ochronili swoją prywatność na Facebooku), a to jakieś wyzwania, a to jakieś inne popularne inicjatywy. Tak jest również na początku 2019 roku, a ruch w sieci zdominował pewien hashtag, czyli #10yearchallenge. Wszyscy porównują jak zmienił się w tym czasie ich wygląd, czy też stan bytu. Czemu więc nie spojrzeć by na to z… piłkarskiego punktu widzenia?

Większość z was kojarzy już pewnie różne śmieszne wersje tego wyzwania, jak choćby pokazanie gablot klubowych Tottenhamu i Liverpoolu, czy Wandę Narę najpierw z Maxim Lopezem, a następnie z Mauro Icardim. Tym razem pominiemy element „śmieszkowania”, a skupimy się na tym o co chodzi, kiedy nie wiadomo o co chodzi, czyli na pieniądzach.

Nie jest tajemnicą, że w ostatnich latach środki przewijające się w świecie futbolu wzrosły niewyobrażalnie, a najlepszym tego przykładem są kwoty płacone za zawodników i ich kosmiczne pensje. Najbogatsze kluby prześcigają się w kolejnych rekordach, co jeszcze kilka lat temu nie było aż tak powszechne. Rzućmy więc okiem, jak prezentują się przychody najbogatszych klubów obecnie, a jak wyglądały przed dekadą:

Wykorzystaj kod KASA120 i zgarnij bonus!

Pierwsza myśl po prostym porównaniu flag? Anglia. Więcej Anglii. Zespoły Premier League już od dłuższego czasu mogły pochwalić się ogromnymi przychodami (głównie prawa TV), a w ostatnich latach tylko to potwierdziły. W czołowej dwudziestce mamy obecnie aż dziesięć klubów z EPL, a na wyobraźnię może działać fakt, że 25. w całej Europie pod względem przychodów jest… Bournemouth.

Poza Wyspami mamy oczywiście dwójkę hiszpańskich gigantów, wciąż mocny Bayern i kilka innych ekip czołowych lig. Dobrze zobrazowana jest także sytuacja w Serie A, która w ostatnim czasie (poza Juventusem) miała niemały zastój, przez co przychody klubów w niej grających wzrastały dużo wolniej, niż w innych topowych ligach. Porównując stosunek wartości z „przed” i „po”, największy rozwój wśród najbogatszych sprzed dekady zanotował Juventus i to absolutnie nie dziwi. „Stara Dama” zarabia 2,79 raza więcej niż przed dekadą, wyprzedzając Bayern (2,63), Tottenham (2,32), Barcelonę (2,23) oraz Liverpool i Manchester United (oba kluby 2.14). Na koniec dane sprzed kolejnej dekady, czyli z końcówki XX wieku. Patrząc na nie aż strach myśleć, co będzie za kolejne 10, 20 lat…

Wykorzystaj kod KASA120 i zgarnij bonus!

 

Komentarze

komentarzy