7 o’clock: Ambitne cele Van Gaala

Na okres między-sezonowy nasz cykl poświęcamy transferom na Wyspach. A zaczniemy od Liverpoolu (o dziwo nie chodzi o Sterlinga, tu sprawa ucichła), który potwierdził dzisiaj , że od 1 lipca na Anfield Road zobaczymy na pewno dwie nowe twarze. Po niedawnym zakontraktowaniu Jamesa Milnera, teraz „The Reds”, również na zasadzie wolnego transferu pozyskali Danny’ego Ingsa. Brendan Rodgers musiał jednak sięgnąć do kieszeni w celu pozyskania tego snajpera, gdyż w Anglii występuje zasada, mówiąca, że jeśli zawodnik poniżej 24 roku życia podpisuje kontrakt z nową drużyną, ta musi zapłacić ekwiwalent za jego wyszkolenie. Mówimy tu o kwocie nie przekraczającej 5 milionów funtów. Można to więc zaliczyć do kolejnego dobrego ruchu Liverpoolu. Ings udowodnił już, że ze strzelaniem nie ma problemu, jest w miarę mobilny i potrafi się odnaleźć w polu karnym. 11 bramek w sezonie, grając dla późniejszego spadkowicza to świetny wynik. Kibicom „The Reds” może spodobać się również fakt, że 22-letni Anglik trafiał do siatki w meczach z Manchesterem United, czy Evertonem, a więc dwoma największymi rywalami. Jedyną niewiadomą jest rola, jaką ma on pełnić w przyszłej kampanii. Obok Sturridge’a, Balotellego, Origiego, Lamberta, Aspasa i Boriniego jest on siódmym napastnikiem w klubie. Z pewnością oznacza to odejście kogoś z tego doborowego grona, a jeśli Ings ma tu być maksymalnie 3-cim, lub 4-tym wyborem, to Liverpool dokonał dobrej decyzji i będzie mieć z niego niezły pożytek.

DANNY-INGS_3102781

Przenosimy się teraz na Stamford Bridge, gdzie nowy mistrz Anglii może stracić jednego ze swoich napastników. Swansea jest bowiem zainteresowana pozyskaniem Loica Remy’ego. Francuz ma za sobą niezły sezon. W 21 występach zdobył 7 bramek. Mourinho nie może mu jednak zapewnić wielu minut na boisku. Diego Costa jest absolutnie pierwszym wyborem, a możliwe jest również przyjście Christiana Benteke lub Ennera Valencii, co zepchnęłoby Remy’ego na dalszy plan. Swansea z kolei ma problem z obsadzeniem tej pozycji. Po odejściu w zimie Bony’ego, Gary Monk wciąż nie ściągnął za niego zastępstwa. W pojedynkę musiał radzić sobie zatem Gomis. Nie wypalił eksperyment z wystawianiem na szpicy Emnesa, więc na Liberty Stadium napastnik potrzebny jest na gwałt. Nie wiemy jeszcze, o jakiej kwocie się mówi, jednak „Łabędzie” muszą się śpieszyć, bowiem Francuzem zainteresowany jest również Southampton, szukający wzmocnień na Ligę Europy.

Chelsea-FC-v-NK-Maribor-UEFA-Champions-League

Aston Villa poinformowała dzisiaj, że do klubu nie wróci znany niemal wszystkim kibicom na Wyspach Darren Bent. 31-letni Anglik poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Derby County, gdzie pokazał wszystkim, że jeszcze pamięta, jak się zdobywa bramki. A zrobił to dokładnie 12 razy w 17 występach, co jest świetnym rezultatem. Tym bardziej może dziwić decyzja Villi, o tak łatwym pozbyciu się napastnika. Młodszy on już jednak nie będzie, a w Premier League zawiódł już tyle razy, że trudno mieć do niego zaufanie. Do tego dochodzą liczne problemy ze zdrowiem. Na 99% Benta zobaczymy za rok właśnie w Derby, które liczy na pozyskanie go na zasadzie wolnego transferu.

Na koniec plany Manchesteru United, które wyjawił nam Robin van Persie. Według Holendra, „Czerwone Diabły” ponownie gotowe są na ogromne wydatki w najbliższe lato. Mowa tu jest o kwocie 200 milionów funtów! Ma to skompletować kadrę, która będzie w stanie nawiązać równorzędną walkę w Lidze Mistrzów i, co najważniejsze, odzyska tytuł mistrzowski. Pytanie brzmi, na ile można byłemu napastnikowi Arsenalu wierzyć, skoro sam mówi, że jego przyszłość na Old Trafford jest niepewna, a w internecie pojawia się coraz więcej plotek łączących go z Włochami (głównie z Lazio). Może to się okazać zwykłymi słowami rzucanymi na wiatr, ale jedno wiemy na pewno – Jeśli Manchester United zechce wydać tyle na wzmocnienia, to nie będzie z tym wielkiego problemu. Kto zatem miałby zostać ściągnięty za takie pieniądze? Z „Czerwonymi Diabłami” łączona jest obecnie połowa świata, a wśród najgłośniejszych nazwisk przewijają się gwiazdorzy z Madrytu – Bale i Benzema, oraz pomocnicy z Włoch – Vidal i Nainggolan. Ściągnięcie ich wszystkich byłoby nierozsądne i szalone, ale nie nierealne, a pokazuje to ta grafika, aktualna na luty 2015 roku:

euroRICH

 

Komentarze

komentarzy