Ekstraklasa robi czystki w internecie. Usunięto m.in. Ekstraklasa Trolls

Untitled design (37)

Ekstraklasa bierze się za wszystkich, którzy naruszają jakiekolwiek prawa dotyczące wykorzystywania wizerunku, logotypów czy nawet skrótów spotkań. Z Internetu zniknęła już część kanałów robionych przez kibiców, ale nasuwa się pytanie… czy Ekstraklasie wyjdzie to na dobre?

Najpierw głośno zrobiło się po usunięciu Ekstraklasa Trolls. To popularny profil na Facebooku, który w dosyć zabawny sposób relacjonuje wydarzenia z naszej ukochanej ligi. Najpierw podejrzenia padły na decyzję samego Facebooka, ale jak później się okazało – była to część większej akcji. Z różnych części Internetu pousuwano materiały lub nawet całe profile naruszające prawa Ekstraklasy.

Kolejnym poszkodowanym był znany PanZdzichu, który słynął z tworzenia fantastycznych kompilacji na YouTube. Jego kanał całkowicie usunięto.

Ekstraklasa Trolls dalej chce walczyć o swoje i powołali już nowy profil, który błyskawicznie zdobywa nowych obserwujących.

ekstraklasa

W budowaniu nowego profilu pomagają im… sami piłkarze.

mila

igor

Poza tymi dwoma przykładami jest oczywiście więcej usuniętych stron i materiałów, ale dokładną liczbę ciężko starannie określić. Niedawno opisywaliśmy tu sprawę z Bayernem Monachium, gdzie poszło o podobne zastrzeżenia. Tu bez oficjalnego komunikatu ciężko się odnieść do czegokolwiek, ale można się domyślać, że również chodzi o używanie fraz Ekstraklasy, znaków towarowych, materiałów video etc. Postaramy się niedługo uzyskać jakiś komentarz od samej spółki Ekstraklasy.

Nie chcę tu wypowiadać się za wszystkich, bo każdy może mieć tu inne zdanie, ale w mojej ocenie Ekstraklasa strzela sobie w kolano. Zdzichu fajnie przytoczył przykład z NBA, gdzie wszelkie kompilacje nie są usuwane, bo fani tego sami robią reklamę ich rozgrywek. Dlaczego takie kompilacje czy memy tworzone przez amatorów zyskują popularność? Bo są robione z pasji, nie ma tu sztampy i telewizyjnej sztuczności.

Każdy taki profil, kanał video, strona o sporcie, czy jakakolwiek inna działalność internetowa, sprawiają, że zainteresowanie rozgrywkami w jakimś stopniu idzie w górę. Nawet przez głupie memy piłkarze potrafią być bardziej rozpoznawalni, bo w dzisiejszych czasach nie zawsze liczy się treść, ale głównie sposób w jaki jest przekazywana.

Niestety, ale żyjemy w takich czasach, że duży zawsze może więcej. Małe jednostki, próby indywidualnej działalności i twórczości, prędzej czy później zawsze spotkają się z przeciwnościami. Podam przykład Facebooka. Mark Zuckerberg próbował kilkukrotnie wykupić Snapchata, który zyskuje popularność wśród najmłodszej grupy użytkowników Internetu. Wiadomo, że gdzie jeden zyskuje, tam drugi traci i w tym przypadku traci Facebook. Właściciele Snapchata nie polecieli na grube miliardy dolarów i ostatecznie zerwano negocjacje.

Jak wiecie lub nie, Instagram również należy do Facebooka. Zuckerberg wpadł na cudowny pomysł skopiowania funkcjonalności Snapchata i zaimplementowania go do swojego Instagrama. Wszystko jest niemal skopiowane 1:1, ale co Wam chcę pokazać przez tę opowieść? Że duży może więcej. Facebookowe konsorcjum będzie żyło sobie dalej, chociaż zakosili bezprawnie pomysł. Pomyślcie sobie, co by było, gdyby zrobiła to mniejsza firma? Same pozwy i rozprawy zniszczyłby ich finansowo. Tu sprawa może nawet rozejść się po kościach.

Teraz mamy młodego (albo i nie) chłopaka, który prowadzi swój kanał na YT, robi kompilacje, opisuje Ekstraklasową rzeczywistość (profitów z tego nie czerpie, a jeśli już, to są to kwoty, które pozwolą mu na kupno nowego piórnika do szkoły), a jego twórczość jest usuwana z Internetu. Chłopak robił dobrą robotę, bo jeśli ktoś spojrzy na to w dalszej perspektywie – reklamuje on naszą ligę.

Pamiętajcie, że tu nie chodzi tylko o samego giganta Ekstraklasa Trolls, ale również o mniejsze strony, które były po prostu robione dla zabawy.

Każdy wzrost rozpoznawalności zespołów czy zawodników, przekłada się bezpośrednio na zainteresowanie marketerów. Firmy widzą – kurcze, o tej piłce tyle piszą w Internecie. Widać, że są tu ludzie w tym wieku, do których kierujemy nasz produkt, więc może warto wejść w sponsoring? Zabijając takie projekty, automatycznie podcinamy gałąź, na której sami siedzimy.

Wiecie dlaczego Ekstraklasa ma zainteresowanie sponsorów? Bo dużo się o niej mówi i pisze. Wiecie dlaczego kluby 1-ligi upadają, a liga nie ma sponsora tytularnego? No właśnie (tak wiem, dużą rolę odgrywa tu też telewizja).

Ciekawe jakie stanowisko przyjmie w tej sprawie Ekstraklasa SA.

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze. Graj za darmo!

Komentarze

komentarzy