Gdzie oni wylądowali? Niegdyś gwiazdy wielkich klubów, potem „piłkarskie zadupie”

Historie karier piłkarzy są przeróżne. Jedni zaczynali od akademii wielkich klubów, inni w drodze na szczyt musieli wspinać się z samego dna. Mamy również wersje alternatywne, jak do niedawna ta Shaqiriego: młody chłopak wypływa na głębokie wody w Stoke. Dzięki coraz lepszym występom zostaje zauważony i kupiony przez Inter Mediolan, w którym przez pół roku robi tyle, że ściąga go wielki Bayern Monachium. Tam coraz bardziej doświadczony zawodnik stopniowo zyskuje zaufanie, a na koniec przygody z monachijczykami zdobywa Ligę Mistrzów. Po spełnieniu największego marzenia wraca do rodzinnego FC Basel, w którym dogrywa karierę do końca. – Do niedawna właśnie w taki sposób, nieco prześmiewczo, opisywano losy Szwajcara. Dziś przedstawimy kilka nazwisk ze świata wielkiej piłki, o których niegdyś słyszała większość, a które potem trafiły do… dziwnych miejsc.

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

  1. Djibril Cisse – były zawodnik m.in. Olympique Marsylii i Liverpoolu w poprzednim sezonie grał dla Yverdon-Sport FC, występującego w 3. lidze szwajcarskiej.
  2. Joan Capdevila – mistrz świata z reprezentacją Hiszpanii cztery lata temu występował w indyjskim NorthEast United, a rok temu, tuż przed zakończeniem kariery, zaliczył epizod w pierwszej lidze… Andory.
  3. Diego Forlan – ostatni zdobywca Trofeo Pichichi nie z Barcelony i Realu Madryt, w swojej karierze reprezentował m.in. Manchester United, Villarreal, Atletico, czy Inter. Po sezonie w indyjskim Mumbai City, poprzednie rozgrywki spędził w Kitchee, występującym w lidze Hong Kongu.
  4. Eric Djemba-Djemba – ściągnięty do Anglii w 2003 roku pomocnik w 2014 roku ruszył na podbój Indii, następnie występował w indonezyjskim Persebaya Surabaya. Obecnie gra w FC Vallorbe-Ballaigues, na piątym poziomie rozgrywek w Szwajcarii.
  5. Naohiro Takahara – japoński napastnik występował w Boca Juniors, a następnie przez sześć lat w Bundeslidze, w barwach HSV i Eintrachtu. Obecnie występuje w Okinawa SV, które sam założył oraz którego jest trenerem i kapitanem. Obecnie piąta liga japońska.
  6. Rivaldo – zdobywca Złotej Piłki na „stare lata” odwiedził kilka ciekawych miejsc, a piłkę kopał m.in. w Angoli i Uzbekistanie.
  7. Socrates – legendarny brazylijski piłkarz w trakcie kariery nos poza Brazylię wystawił tylko raz (rok w Fiorentinie). W 2004 roku, w wieku 50 lat, dołączył do… Garforth Town, gdzie rozegrał ostatni mecz. Co ciekawe, w amatorskim zespole występował wtedy również Lee Sharpe, znany głównie z Manchesteru United. Pod koniec 2008 roku media informowały, że kontrakt z klubem ósmej ligi miał podpisać również Cafu.
  8. Edgar Davids – Holender, którego kojarzą chyba wszyscy, karierę kończył w Barnet, na czwartym poziomie rozgrywkowym w Anglii (League Two). Co ciekawe, na tle kolegów wyglądał bardzo słabo.
  9. Paul Konchesky i Jermaine Pennant – Anglicy, którzy na grze w Premier League zjedli zęby, w poprzednim sezonie występowali w Billericay Town, na 7/8 poziomie rozgrywkowym. Pierwszy z nich w obecnym sezonie gra w East Thurrock United (szósta liga).
  10. George Best – legenda Manchesteru United, znana z wielu pozaboiskowych dokonań, pod koniec kariery zwiedziła kilka miejsc. Best wystąpił w dwóch klubach z Hong Kongu, raz wybiegł w barwach Scone Thistle, chociaż nikt do końca nie wie, jakim cudem.

Jak widać kariera piłkarza to nie tylko wielkie, piękne stadiony, wypełniane przez dziesiątki tysięcy kibiców. Który ze wspomnianych zawodników zaskoczył was najbardziej? A może macie jakieś inne propozycje? Dajcie znać w komentarzach.

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!