Gram grubo #121: Scenariusz na czeski film

gramgrubo

Jeden z ostatnich sytych weekendów, podczas których apetyty wszystkich typerów powinny zostać zaspokojone. Końcówki lig, w których sprawa awansu czy spadku stoi nadal pod znakiem zapytania. Dla jednych obowiązek wygranej, dla innych mecz do odhaczenia, a w głowach wyczekiwane wakacje. Koniec sezonu niesie za sobą odmienne odczucia w zależności od sytuacji, w której dana drużyna się znajduje. My natomiast znajdujemy się w sytuacji, w której nie możemy przespać ostatnich podrywów piłki na najwyższym europejskim poziomie. Zaczynamy sobotnie Gram Grubo!

Możecie także dołączyć do naszej grupy na FB >KLIK

oraz profilu GRAM GRUBO >KLIK

O 17:00 rozpocznie się starcie piątej z siódmą drużyną czeskiej ekstraklasy. Teplice podejmą u siebie praską Duklę i mimo że będzie to ostatni mecz w tym sezonie, nie będzie to mecz o pietruszkę. Gospodarze mają punkt straty do czwartego miejsca, które daje promocję do kwalifikacji do Ligi Europy w następnym sezonie. Miejsce to obecnie okupuje Mlada Boleslav, którą w tej kolejce czeka bardzo trudne starcie z Liberec. Istnieje więc możliwość straty punktów Mlady. Każdy jej remis, oraz rzecz jasna porażka, otwiera drogę do wskoczenia drużyny z Teplic na czwartą lokatę w przypadku wygranej z Duklą. I właśnie taki scenariusz przewidujemy – zwycięstwo „Szklarzy”, jak zwykło się mówić na piąty zespół w Czechach. FK Teplice na pięć ostatnich meczów przed własną publicznością wygrał czterokrotnie, a raz remisował. Biorąc pod uwagę tę samą liczbę spotkań, bilans dzisiejszych gości nie wygląda równie okazale. Trzy razy przegrywali i dwukrotnie podzielili się punktami z rywalem. Nie mają również noża na gardle. Europejskie puchary już im nie grożą, dlatego postawię na pewne zwycięstwo Teplic. Mam nadzieję, że obędzie się bez czeskiego filmu.

Teplice – Dukla | Teplice, 1,70

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka + do 400 zł bonusu! 

O 20:00 w Berlinie na Olympiastadion odbędzie się finał Pucharu Niemiec. Bohaterami będą zespoły z Frankfurtu i Dortmundu. Po czterech przegranych finałach z rzędu BVB ma tylko jeden cel – wreszcie wznieść upragniony puchar. Zadanie nie zalicza się do najtrudniejszych, zważając na poczynania Eintrachtu w obecnym sezonie. Jedenaste miejsce w Bundeslidze to wynik, który nie budzi podziwu. Jednak nie można go lekceważyć. Nikt bez powodu nie melduje się w finale tak elitarnych rozgrywek, jakimi niewątpliwie jest Puchar Niemiec. Borussia – doświadczona nieoczekiwanym obrotem spraw w finałach – zdaje sobie sprawę, że choć zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki, musi w ostatnim meczu sezonu dać z siebie maksimum. I tak też uczyni. Z racji tego, że mecz rozegra się na neutralnym terenie, napomnę jeszcze o wyjazdowej formie Eintrachtu, która jest wręcz tragiczna. Przegrał osiem z dziesięciu ostatnich takich meczów. Nie wierzę, by tuż przed wakacjami był w stanie pokazać formę, o którą tak trudno było na przestrzeni całego sezonu. Przewiduję w tym meczu dobrą, godną finału postawę dortmundczyków, którzy dopną swego i uwieńczą sukcesem sezon, w którym wywalczyli już bezpośredni awans do Ligi Mistrzów.

Eintracht Frankfurt – Borussia Dortmund | Borussia Dortmund, 1,48

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka + do 400 zł bonusu! 

Komentarze

komentarzy