Gram grubo #163: Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wróci i strzeli bramkę

gramgrubo

Bukmacherka to piękna gra. Dostarcza nieporównywalnych emocji, najczęściej tych skrajnych. Nie jednego wprowadziła w depresję po to, by zaraz wprowadzić w stan euforii, w której jesteśmy już od kilku kuponów z rzędu. Wspaniale zaczyna się dla nas obecny sezon, którego grubą krechą odseparowaliśmy od ogórkowego przedsezonu. Wczoraj pięknie wyczuliśmy remis w Danii i co najważniejsze, przełamaliśmy skandynawską klątwę, która kilka tygodni temu podcinała nam skrzydła. Dzisiaj w ofercie przede wszystkim ostatnia runda kwalifikacji Ligi Mistrzów. Nie pozostaje nic innego niż dokładny przegląd oferty.

Możecie także dołączyć do naszej grupy na FB >KLIK

oraz profilu GRAM GRUBO >KLIK

Czyniąc to, miałem – szczerze mówiąc – wielki mętlik w głowie. Dzisiejsze mecze są dla mnie tak naprawdę wielką niewiadomą. Raz myślałem o remisie w Azerbejdżanie, raz o BTTS-ach. Potem chwilowo uwierzyłem, że Rumuni mogą wywieźć punkt z Portugalii. Milion myśli na raz i żadna na tyle przekonująca, by mogła znaleźć się w dzisiejszym odcinku. Nagle, przeglądając ofertę i kursy dotyczące meczu Hoffenheim i Liverpoolu, przyszedł mi do głowy typ, który oprócz przeczucia zostanie oparty analizą.

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka
+ do 400 zł bonusu!

Popularne „Wieśniaki” zmierzą się z podopiecznymi Juergena Kloppa o 20:45. Lekkim faworytem w tym spotkaniu jest zespół z Anglii, choć nie najlepiej zaczął zmagania na rodzimym podwórku. Zaledwie trzy dni temu, będąc faworytem, zremisował po widowiskowym meczu 3:3 z Watfordem i kto wie, jak wpłynie to na dyspozycję „The Reds” w dzisiejszym spotkaniu. Hoffenheim nie zaczęło jeszcze ligowych rozgrywek, zdążyło natomiast rozegrać spotkanie w ramach Pucharu Niemiec z Erfurt, zakończone zwycięstwem 1:0. Podchodząc do tego meczu, trzeba mieć na uwadze bardzo ważny fakt z poprzedniego sezonu. Wówczas Wirsol Rhein-Neckar Arena była twierdzą nie do zdobycia w Bundeslidze. Żadnej drużynie nie udało się zgarnąć kompletu punktów, grając w niemieckiej wersji Niecieczy, i gdyby ciut lepszą dyspozycją popisało się na wyjazdach, przegoniłoby w tabeli grającą w kratkę Borussię Dortmund.

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka
+ do 400 zł bonusu!

Wracając do Ligi Mistrzów, a raczej jej kwalifikacji, odrzuciłem zwycięstwo gości. Mimo że jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz według bukmacherów, to postarałem poszukać się lepszego zakładu. A takim w moich oczach jest strzelenie gola przez Roberto Firmino. Brazylijczyk strzelił w trzech ostatnich meczach z rzędu Liverpoolu, co pokazuje, w jak dobrej formie jest napastnik „The Reds”. Co więcej, jego serce będzie biło o dwa tempa szybciej. Zaliczy on bowiem powrót na stare śmieci – trzy sezony temu przeszedł bezpośrednio z Hoffenheim do Liverpoolu. Jak wiadomo, w takim spotkaniach motywacja i strzelecka pazerność jest ogromna, a gdy do tego dołożymy regularność, skutek może być tylko jeden. Brazylijczyk w barwach „Wieśniaków” strzelił 49 bramek, będzie więc czuł się jak u siebie. Dziś na pomeczowym protokole Roberto Firmino będzie figurował jako strzelec gola. Jak to mówią? Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wróci i strzeli bramkę. Tak to chyba szło…

Hoffenheim – Liverpool | Strzelec gola: Roberto Firmino, 2,80

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka
+ do 400 zł bonusu!

Komentarze

komentarzy