Gram grubo #432: Viva España!

gramgrubo

Wczoraj mogliśmy się poczuć jak czteroletni Maciuś, który najpierw dostał zabawkę, ale tylko po to, by Seba z 6B przyszedł nam ją po chwili odebrać. A już na pewno pełne prawo miał tak się poczuć Suarez, który zdobył bramkę na 1:0 dla Barcelony, a chwilę potem sędzia pokazał spalonego. I choć po konsultacji z VAR-em okazało się, że choć gol został strzelony prawidłowo, to trafienie trzeba zaliczyć na konto obrońcy Manchesteru, Luke’a Shawa. Nasze szczęście trwało zatem chwilę, która przez resztę meczu już się nie pojawiła. Dziś spróbujemy odegrać na Lidze Europy.

Możecie także dołączyć do naszej grupy na FB >KLIK< 

oraz profilu GRAM GRUBO >KLIK<

Zajrzymy do Vila-real gdzie tamtejsza „Żółta łódź podwodna” podejmie przed własną publicznością Valencię. Losowanie par ćwierćfinałów Ligi Europy przyniosło nam hiszpańskie starcie, w którym trudno jednoznacznie wskazać faworyta dwumeczu. Gdyby patrzeć wyłącznie na wyniki osiągane w LaLiga, wybór mógłby być tylko jeden. Wszak Valencia to drużyna, która ma realne szanse na przyszłoroczną edycję Ligi Mistrzów. Obecnie zajmuje szóstą lokatę, która gwarantuje zaledwie kwalifikacje Ligi Europy. Nie to jest jednak szczytem ambicji zespołu z Estadio de Mestalla, a różnica punktowa to zaledwie cztery oczka.

Na drugim biegunie znajdują się dzisiejsi gospodarze, którzy w tym sezonie, oprócz Ligi Europy, muszą skupić się na utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii, bowiem na ten moment zajmują osiemnastą pozycję w tabeli na dwadzieścia drużyn. Oznacza to, że Villarreal okupuje strefę spadkową LaLiga. Tylko że patrzenie wyłącznie na osiągnięcia na krajowym podwórku nie jest najlepszą metodą przed takim starciem. Spotkania tej kategorii wzmagają dodatkową dozę energii i motywacji, której nie zawsze jest pod dostatkiem u ekipy bijącej się o utrzymanie.

Trudno o wytypowanie zwycięzcy, dlatego my pójdziemy w bramki. Wczoraj co prawda również przewidywaliśmy otwarte spotkanie, co jak pokazało boisko nie miało miejsca w Manchesterze, ale dzisiaj jesteśmy dobrej myśli. Sądzimy, że obie drużyny strzelą i będą co najmniej trzy bramki. Sądząc po kursach bukmacherzy mają nieco odmienne zdanie, bowiem znacznie niższe kursy są na undery, niż na overy przy standardowej linii 2,5 gola. Nie raz jednak polemika z bukmacherem wychodzi nam na dobrze i dzisiaj nie zamierzamy robić inaczej. Na naszą korzyść grają statystyki. BTTS pojawiał się w dziesięciu na jedenaście meczów rozgrywanych w tym roku kalendarzowym na Estadio de la Ceramica. Valencia natomiast strzelała co najmniej jedną bramkę w siedmiu na osiem ostatnich starć na wyjeździe. To co, 2:2?

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz bonus

Villarreal – Valencia | obie drużyny strzelą bramkę i powyżej 2,5 gola, 2,59 FORTUNA

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz bonus