Kibicowskie calcio to świat absurdu. Ultrasi Interu stanęli w obronie… rasistów z Cagliari

„Rasizm w piłce” to termin, który był, jest i niestety prawdopodobnie jeszcze długo będzie żywy. Mimo że na przestrzeni ostatnich dekad zmieniło się naprawdę wiele, pole do poprawy wciąż jest ogromne. Szczególnie jak na realia i świadomość XXI. wieku.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Nie trzeba daleko sięgać pamięcią, by przypomnieć sobie przykłady rasistowskich ataków na boiskach na najwyższym szczeblu. Pod tym względem „prym” wydaje się wieść włoska Serie A, w której wielu czarnoskórych zawodników doświadczyło takiej przykrości.

Do m.in. Matuidiego, Koulibaly’ego czy Kean’a, w ostatnich dniach dołączył Romelu Lukaku. Belg podczas wykonywania jedenastki w spotkaniu na Sardynii spotkał się z odgłosami imitującymi dźwięki wydawane przez małpę. Kibice Cagliari popisali się niezwykłą głupotą, a w związku z całą sytuacją Belg wystosował nawet specjalny list. Czy to coś dało? Tak, a przynajmniej teoretycznie. Ultrasi Interu, grupa Curva Nord, także napisali swoje oświadczenie, skierowane do Lukaku. Jaki absurd mieli do przekazania?

„- Cześć Romelu,
Piszemy do Ciebie w imieniu Curva Nord, tak, to my witaliśmy Cię, gdy przylatywałeś do Mediolanu.
Bardzo nam przykro, że pomyślałeś, że to, co wydarzyło się w Cagliari, to rasizm.
Musisz zrozumieć, że Włochy nie są jak inne kraje europejskie, gdzie rasizm jest bardzo poważnym problemem.
Rozumiemy, że może wydawać Ci się, że Włochy mają problem z rasizmem, ale tak nie jest.
We Włoszech stosujemy różne „sposoby”, by „wspierać swój zespół” i starać się zdenerwować i zdeprymować rywala, ale to nie rasizm.
Fani Interu są wieloetniczni i z otwartymi ramionami witamy graczy z całego świata. Jednak zawsze używaliśmy tych „sposobów” w walce z rywalami i w przyszłości z pewnością znów z nich skorzystamy. 
Nie jesteśmy rasistami, podobnie jak kibice Cagliari.
Musisz zrozumieć, że we Włoszech kibice zawsze dopingują z całych sił swój zespół, ale też przywykli, by utrudniać życie rywalom, stosując różne „sposoby”, jednak nie ma to na celu stosowania rasizmu.
Rasizm jest czymś zupełnie innym i wszyscy kibice we Włoszech doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Gdy mówisz, że rasizm jest problemem, z którym należy walczyć, prowadzisz to stłumienia dopingu, który wspiera zespół przez całego spotkanie. Nie walczmy z problemem, którego tak naprawdę nie ma.
Jesteśmy bardzo wrażliwi i tolerujemy wszystkich. Wśród nas, fanów Interu, są również osoby innego koloru skóry i rozumieją one, że stadionowy doping ma na celu jedynie wspieranie naszego zespołu, a nie stosowanie rasizmu.
Walka z PRAWDZIWYM rasizmem powinna odbywać się w szkołach, nie na stadionach. Kibice zachowują się inaczej na stadionie i w codziennym życiu.
Zapewniamy, że to, co kibice mówią w kierunku osoby czarnoskórej na stadionie, nie padłoby z ich ust w sytuacji z życia codziennego.
Włoscy kibice nie są idealni. Choć rozumiemy twoją frustrację, jaką mogły spowodować wydarzenia z ostatniego meczu, to obiecujemy, że słowa, które padają z trybun, nie mają celów dyskryminacyjnych. 
Raz jeszcze…
WITAMY, ROMELU

Nie da się ukryć, że jest to bardzo ciekawe i intrygujące stanowisko. Jeśli te osoby inaczej zachowują się na stadionie, a inaczej w życiu codziennym, czy nie mogłyby być cywilizowane także podczas meczów? Czy wtedy nie widzą, że po murawie biegają ludzie, którzy także mają uczucia, a nie roboty, które można bezkarnie obrzucać jakimkolwiek gó*nem? To tak, jakby wkładać kolarzom kije w szprychy mówiąc: – „Naszym celem wcale nie jest zrobienie im krzywdy, chcemy tylko troszkę utrudnić im jazdę”. Głupota, panowie ultrasi, głupota…

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!