Kozacka Słowacja, upadek Leonida pod Lille

hamsik

Pierwsze historyczne punkty Słowaków na Mistrzostwach Europy stały się faktem. I to w jakim meczu! Nasi południowi sąsiedzi nie mają prawa narzekać. Pokonali Rosjan 2:1, zdobyli trzy punkty i wciąż realnie liczą się w walce o awans do kolejnej rundy.

Pierwszą połowę wystarczy podsumować dwoma słowami: Marek Hamsik. Lider Słowaków najpierw popisał się genialną asystą przy bramce Weissa, po czym w samej końcówce dołożył jeszcze piękniejszego gola. Zresztą, zobaczcie sami:

Piłkarz Napoli, zgodnie z tym, co zapowiadaliśmy, był motorem napędowym drużyny. Najczęściej podawał piłkę, asystował przy golu, zdobył gola i do tego dołożył dwa udane dryblingi. Jak na 45. minut gry, całkiem nieźle.

Rosja zaskoczyła, ale nie postawą na boisku, bo wynik po pierwszej połowie mówił sam za siebie. Kibice – to ich obawiała się Słowacja, Francja i nawet Rosja, której grozi przecież wykluczenie z rozgrywek. Z trybun, zamiast bijatyk i prowokacji, były słyszalne śpiewy mające zagrzać do walki podopiecznych Słuckiego. Rosyjska brać postanowiła w inny sposób pokazać się we Francji. Można było odnieść wrażenie, że na mecz wpadli prosto z wystawnej uczty w Wersalu. Cóż, zdecydowanie wolimy taką formę dopingu.

Druga połowa to dominacja Rosjan, jednak toporny styl gry pozwolił zdobyć zaledwie jednego gola. Długa piłka zagrywana na wysokich zawodników Rosji sprawiała Słowakom sporo kłopotów, jednak ostatecznie udało im się zwyciężyć. Honorowego gola dla Sbornej zdobył w 80. minucie Glushakov. Leonid Słucki dwoił się i troił, by zmobilizować swoich zawodników do jeszcze większego wysiłku, jednak tym razem górą był Jan Kozak i jego ferajna.

Zawodnik meczu? Pomimo słabszej drugiej połowy i tak nagrodę zgarnia Marek Hamsik. Ugrał Słowacji wynik i to głównie dzięki niemu zespół może cieszyć się z trzech punktów. W pierwszej połowie Słowacja była niemal tak dobra, jak słowackie piwo, a Marek Hamsik zdecydowanie był Złotym Bażantem wśród zawodników. Jan Kozak może być z siebie dumny, że tak kozacko przygotował zespół do tego jakże ważnego meczu.

Komentarze

komentarzy