Kuriozum w Arabii Saudyjskiej. Nigdy nie zgadniecie, dlaczego VAR przestał działać

 

Piłka nożna to już nie to, co kiedyś. Przekazy telewizyjne na wszystkie strony świata, mnóstwo elektroniki, arbitrzy nie muszący biegać do siebie za każdym razem (nieocenione słuchawki i mikrofony), najróżniejsze technologie, od goal line zaczynając, na VAR kończąc. To wszystko wielkie ułatwienia, niestety czasem sprawiają kłopoty.

 Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO530 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Jakie? O tym przekonaliśmy się podczas spotkania Al-Nassr i Al-Fateh, występujących w Saudi Professional League. Z tym profesjonalizmem jednak byśmy tak nie galopowali, ponieważ najświeższe wydarzenie po prostu mu zaprzecza.

Jak myślicie, co może sprawić, że arbiter główny nagle przestaje mieć możliwość skorzystania z VAR’u? Zła pogoda, przez którą łączność na linii wóz VAR – stadion została przerwana? Może awaria prądu w jednym z bloków? Jeśli nie to, być może przerwane kable? Okazuje się, że nic z tych rzeczy. Najbliższa prawdy jest jednak ostatnia opcja, bo wszystko wydarzyło się właśnie przez kable…

Tak konkretniej – jeden kabel. Okazuje się, że jeden z pracowników na stadionie tak bardzo potrzebował podładować swój telefon, że przypadkowo… wypiął zasilanie VAR’u. Wyobrażamy sobie minę arbitra, kiedy głowiąc się nad podjęciem ważnej decyzji nagle „odcięło mu prąd”. Mina z pewnością była jeszcze ciekawsza, kiedy po wszystkim dowiedział się, jaka była przyczyna zakłócenia jego pracy.

Cóż, jak to mówią – są rzeczy ważne i ważniejsze. Praca pracą, mecz meczem, sędzia sędzią, VAR VAR’em, ale przecież trzeba mieć na czym „obczaić fejsa i insta”. Priorytety przede wszystkim.

 Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO530 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy