Milik bohaterem Neapolu! Polak odwrócił losy meczu

Milik

Czekaliśmy na ten moment długo, ale w końcu możemy odetchnąć z ulgą. Wracający do swojej najlepszej fizycznej (i mentalnej) formy Polak, w końcu trafił do bramki. Dodatkowo nie było to zwykłe trafienie, podwyższające spokojne prowadzenie Napoli. Arkadiusz Milik przełamał się w najlepszym możliwym momencie i nie poprzestał tylko na golu.

Zdecydowanym faworytem w pojedynku z ChievoVerona byli oczywiście gospodarze. Wciąż walczący o kontakt z Juventusem, zestresowani roztrwonioną przewagą i przerażająco nieskuteczni neapolitańczycy, po prostu musieli ograć walczących o utrzymanie gości. W końcu już zremisowany przed tygodniem pojedynek z Sassuolo był katastrofą, która powiększyła stratę do Juventusu do czterech oczek.

Dzisiaj oglądaliśmy typowe ostatnio Napoli – przeważające, czasem nawet przytłaczające, ale wyjątkowo nieskuteczne. 24 strzały w meczu, 15 celnych, a bramek nie było prawie do końca. W 51. minucie rzut karny zmarnował Dries Mertens i sprawdziło się porzekadło mówiące o tym, że niewykorzystane okazje się mszczą. W 73. minucie, już z Polakami na placu gry (Milik za Hamsika w 64′, Zieliński za Allana w 70′), na sensacyjne prowadzenie wyszło Chievo. Strzelcem gola po świetnym wykończeniu akcji został Mariusz Stępiński.

Walczący o scudetto gospodarze dokładnie jak przed tygodniem musieli gonić wynik, jednak tym razem wydawało się, że trudno będzie o choćby punkcik. Wtedy, w 89. minucie, kapitalnym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Insigne, a Milik z zabójczą skutecznością wykończył akcję.

Taki wynik nie był oczywiście satysfakcjonujący dla Napoli, które do samego końca walczyło o komplet punktów. Pół minuty przed upływem doliczonego czasu gry, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka znów świetnie odnalazła Milika, który strącił ją na tyle szczęśliwie, że ta wylądowała pod nogami Diawary. Piękny gol, jeszcze piękniejsza radość na Stadio San Paolo.

Teoretycznie właśnie takimi meczami zdobywa się mistrzostwa, ale tym razem do szczęścia potrzeba wpadek Juventusu. Napoli jest zależne od innych, ale pokazało upór i waleczność, która popłaciła. Cieszy sposób, w jaki Milik przypomniał o sobie wszystkim, a jeszcze bardziej słowa Sarriego. Chyba powinniśmy liczyć, że Arek będzie stopniowo dostawał dużo więcej minut…

– Cieszy mnie zwłaszcza to, że bramki zdobyli Diawara i Milik. Za każdym razem, kiedy Arek wchodzi na boisko, uświadamia nam jak bardzo katastrofalna była dla Napoli jego podwójna kontuzja.

Totolotek: Zarejestruj się i graj bez podatku! – KLIKNIJ W LINK I ODBIERZ BONUS!