„Tyle to on ostatnio nawet na treningach nie strzelał” – Lewandowski znów zadziwia świat, a nawet kolegów

Wiemy, że wielu Polakom już się to nieco przejadło, a Robert Lewandowski jest dla nich zawodnikiem, jak każdy inny. Prawda jest jednak taka, że nie da się go nie doceniać. Lata mijają, a „RL9” jest po prostu coraz lepszy.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Początek obecnego sezonu pokazuje to najlepiej. Bayern, który latem miał pozyskać klasowych zawodników, ostatecznie musiał zadowolić się „ochłapami”. Ofensywę wzmocnili nie zawodnicy, których Bawarczycy początkowo chcieli, ale ci, których wypychano z poprzednich klubów – Coutinho i Perisić.

Brak nowych postaci, które mogłoby w końcu podawać napastnikowi piłkę za piłką, nie przeszkodził Polakowi w imponowaniu skutecznością. W sobotnim starciu z Schalke 31-latek po uderzeniach z rzutu karnego, rzutu wolnego oraz z akcji, skompletował hat-tricka. Występ kompletny, a uroda bramek tylko to potwierdza.

A co na to „poszkodowani”, czyli ofiara sobotniego strzelania w wykonaniu Polaka? Schalke po meczu zamieściło dość wymowny wpis, odnoszący się do zagrań ręką Bawarczyków, których nie odgwizdał arbiter.

Lewandowski w Niemczech rozgrywa już swój dziesiąty sezon i obecny jest siódmym z kolei, w którym Polak strzela od pierwszej kolejki. Tym razem poprawił nawet swój rekordowy start z sezonu 2016/2017, w którym po dwóch kolejkach miał na koncie cztery bramki. Teraz, dzięki występowi z Schalke i „dwupaku” z Herthą, ma ich już pięć. Biorąc pod uwagę wszystkie cztery mecze sezonu, tych trafień jest już siedem (lub sześć – różne źródła inaczej zaliczają trafienia z meczu z Energie Cottbus).

Polakiem po sobotnim występie znów zachwyca się cały świat, ale dłużni nie zostają także koledzy z drużyny. – Tyle to on ostatnio nawet na treningach nie strzelał – stwierdził po meczu Manuel Neuer. Spotkanie z Schalke miało być dobrą okazją do zaprezentowaniu się światu dla Ivana Perisicia i Philippe Coutinho. Nowe nabytki Bayernu co prawda zaliczyły debiut, ale nie mówi o nich absolutnie nikt. Polak skradł show i nie mamy absolutnie nic przeciwko, by w kolejnych meczach było podobnie.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy