Working Class Heroes – Geoff Hurst

W swojej karierze strzelił ponad 300 bramek, zdobył Puchar Anglii i Puchar Zdobywców Pucharów. Zagrał wiele świetnych spotkań, trafiał w ważnych momentach. Do dziś pozostaje drugim najskuteczniejszym zawodnikiem w historii West Ham United. Jednak cały piłkarski świat, a już angielscy kibice w szczególności, pamiętają go tylko ze względu na jeden występ. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem Geoff Hurst pozostaje jednynym piłkarzem, który zdołał ustrzelić hat-trick w meczu finałowym Mistrzostw Świata.

 

Hurst urodził się 8 grudnia 1941 roku, w Ashton-under-Lyne, w hrabstwie Lancashire. Jako młody chłopak pasjonował się nie tylko futbolem, ale rownież krykietem. Krykiecistą był na tyle dobrym, że w 1962 roku reprezentował hrabstwo Essex w rozgrywkach na najwyższym krajowym szczeblu. Na tym poziomie zagrał co prawda tylko jeden mecz, ale wielokrotnie występował w drużynie rezerw hrabstwa. W tym czasie był również zawodnikiem West Hamu, z którym podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt w 1959 roku. Geoff aż do roku 1964 dzielił swój czas pomiędzy futbol i krykieta, by w końcu skupić się wyłącznie na tym pierwszym.

 

W 1964 roku West Ham United zdobyło Puchar Anglii, pokonując w finale Preston North End 3:2, a jedną z bramek dla „Młotów” zdobył właśnie Hurst. Trafił także w półfinale, zdobywając trzecią bramkę swojej drużyny i pieczętując swoim trafieniem zwycięstwo 3:1 nad Manchesterem United. Dzięki temu sukcesowi klub mógł w kolejnym sezonie reprezentować Anglię w rozgrywkach o Europejski Puchar Zdobywców Pucharów. Choć Hurst był podporą drużyny w drodze do finału rozgrywek, nie zdołał strzelić ani jednej bramki. W finale rozegranym na Wembley West Ham pokonał TSV 1860 Monachium, a Geoff Hurst wraz z kolegami mógł cieszyć się z drugiego trofeum zdobytego na słynnym stadionie.

 

Napastnik West Hamu nie był może najskuteczniejszym łowcą goli swojej epoki, ale statystyk klubowych wstydzić się nie musi. W sezonie 1963/64, zwieńczonym zdobyciem Pucharu Anglii, rozegrał łącznie 50 spotkań, strzelając 25 bramek. Rok później w 54 występach trafiał do siatek rywali 20- krotnie, by w swoim najlepszym sezonie, 1965/66, zaliczyć 40 goli w 59 oficjalnych spotkaniach.

 

Dobre występy klubowe Hursta zwróciły uwagę trenera Anglii, Alfa Ramseya, który w 1966 roku po raz pierwszy powołał go do reprezentacji. Napastnik West Hamu pasował selekcjonerowi do koncepcji „bezskrzydłej” drużyny, jedenastki, w której nie było klasycznych skrzydłowych ciągnących ataki wzdłuż linii bocznych murawy. Większość akcji ofensywnych angielskiej reprezentacji budowanych było w środku pola, a Hurst ze swoimi 180 centymetrami wzrostu i 80 kilogramami wagi był dla drużyny bezcenny. Odwrócony tyłem do bramki potrafił przytrzymać piłkę, poczekać na atakujących kolegów i posłać do przodu kluczowe, rozdzierające obronę przeciwnika podanie. Hurst był klasycznym „target manem”, zanim ten termin wszedł do piłkarskiego słownika.

 

W koszulce Anglii zadebiutował 23 lutego 1966 roku w meczu z Niemcami. W swoim drugim międzypaństwowym występie – przeciw Szkocji – zaliczył pierwsze trafienie. Przed turniejem finałowym Mistrzostw Świata zawodnik „Młotów” wystąpił jeszcze w sparingach z Jugosławią, Finlandią, i Danią, jednak zarówno słabsza forma, jak i cztery bramki Jimmy Greavesa w meczu z Norwegią w czerwcu 1966 roku sprawiły, że to właśnie napastnik Tottenhamu, wraz z Rogerem Huntem z Liverpoolu, zagrali w ostatnim przed Mundialem spotkaniu towarzyskim z Polską.

 

Także we wszystkich trzech potyczkach grupowych turnieju Ramsey postawił na duet Greaves – Hunt. Hurstowi pozostała ławka rezerwowych. W ostatnim meczu gupowym (przeciw Francji) superstrzelec Tottenhamu Jimmy Greaves nabawił się jednak poważnej kontuzji i Hurst stanął przed szansą, którą od razu wykorzystał. W ćwierćfinale, w którym przeciwnikiem Anglików była Argentyna, zdobył zwycięską bramkę świetnym strzałem głową. W półfinale gospodarze, dzięki dwóm bramkom Bobby Charltona, pokonali Portugalię i 30 lipca 1966 roku wybiegli na murawę „Świątyni Futbolu”, Wembley, by stoczyć pojedynek o tytuł mistrzowski z reprezentacją Niemiec.

 

Hurst2

 

Spotkanie Anglia – Niemcy pozostaje jednym z najlepszych, najbardziej dramatycznych i z całą pewnością najbardziej kontrowersyjnych finałów w historii mundialu. Już w12 minucie meczu Helmut Haller, po dośrodkowaniu Siegfrieda Helda, skierował piłkę do siatki. W tej sytuacji nie popisał się obrońca Jackie Charlton, który nie zdołał wybić futbolówki z pola karnego. Kilka minut później koncert rozpoczął Geoff Hurst, pakując piłkę do bramki po wrzutce swojego klubowego kolegi, Bobby’ego Moore’a. Pierwsza połowa zakończyła sie remisem 1:1. W 79 minucie drugiej części spotkania Martin Peters podwyższył na 2:1, dobijając strzał Hursta. Niemcy, za sprawą Wolfganga Webera, zdołali wyrównać tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Po dziewiećdziesięciu minutach wynik brzmiał 2:2 i arbiter Gottfried Dienst zarządził dogrywkę. W 101 minucie meczu Alan Ball dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie czekał już Geoff Hurst, który odwrócił się i strzałem prawą nogą posłał ją w kierunku bramki. Piłka trafiła w poprzeczkę, następnie odbiła się od murawy i wyszła w pole. Sędzia główny, po konsultacji z liniowym Tofikiem Bahramowem, uznał, że futbolówka przekroczyła linię bramkową i przyznał bramkę reprezentacji Anglii. Trafienie to jest po dziś dzień źródłem kontrowersji. Powtórki telewizyjne nie dają w tej kwestii jednoznacznej odpowiedzi. Niektóre niemieckie źrodła jako odpowiedzialnego za porażkę reprezentacji wskazują Bahramowa, radzieckiego (pochodzącego z terenów dzisiejszego Azerbejdżanu) liniowego, który miał być rzekomo nieprzychylny reprezentacji Niemiec. Jedna z legend, które przez lata narosły wokół jego osoby głosi, że zapytany kiedyś, dlaczego podjął taką, a nie inną decyzję, Bahramow odpowiedział jednym słowem: „Stalingrad”. Niemcy ruszyli do wściekłych ataków, próbując wyrównać wynik spotkania. Na minutę przed końcem dogrywki niemal cała niemiecka drużyna wdarła się w pole karne rywali. Piłkę na własnej połowie przejął Bobby Moore, długim podaniem obsłużył Hursta, ten pomknął na bramkę rywali i wpakował futbolówkę do siatki, dając ojczyźnie futbolu jedyny do tej pory tytuł Mistrzów Świata. Podobno dzień po tym wydarzeniu, dziennikarze i reporterzy z całego kraju, pragnący przeprowadzić wywiad z bohaterem Anglii znaleźli Hursta w ogródku jego własnego domu, koszącego, jak gdyby nigdy nic, trawnik.

 

Po zdobyciu tytyłu mistrzowskiego Hurst przez kolejnych sześć sezonów kontynuował swoją karierę w barwach West Hamu, a klub odrzucał wszelkie oferty transferowe. Pod koniec 1966 roku sam Matt Busby, menadżer Manchesteru United, zaproponował za niego 200 000 funtów. Gdyby transakcja doszła do skutku, byłaby to najwyższa wówczas kwota transferowa w historii. Trener „Czerwonych Diabłów” dzwonił w tej sprawie do przedstawicieli West Hamu z Polski, gdzie United miało rozegrać mecz Pucharu Europy z Górnikiem Zabrze. W odpowiedzi Ron Greenwood, menadżer „Młotów” wysłał na Śląsk telegram ze słowami: „Busby, Manchester United, Gornik. No. Greenwood.”

 

Hurst strzelał kolejne gole, zarówno dla klubu, jak i reprezentacji Anglii, dość regularnie, w niektórych spotkaniach popisując się skutecznością wręcz wyjątkową.19 października 1968 roku w meczu ligowym, w którym przeciwnikami „Młotów” byli piłkarze Sunderlandu, trafił do bramki aż sześciokrotnie. Jego drużyna wygrała spotkanie 8:0, a Hurst do dziś pozostaje ostatnim Brytyjczykiem, który strzelił sześć goli w jednym meczu pierwszej ligi angielskiej. W 1969 roku reprezentacja Anglii pokonała na Wembley Francję, a Geoff ustrzelił kolejnego międzynarodowego hat-tricka. W latach 1966-72 Hurst był napastnikiem „numerem jeden” Ramseya, był wybierany do reprezentacji zawsze, kiedy tylko zdrowie pozwalało mu wybiec na murawę. Łącznie w swojej międzynarodowej karierze rozegrał 49 spotkań, strzelając w nich 24 gole.

 

Po rozegraniu 500 spotkań w barwach West Hamu i strzeleniu w nich 242 bramek, w 1971 roku Geoff Hurst przeniósł się do Stoke, gdzie spędził kolejne cztery sezony. Następnie przez rok reprezentował barwy West Bromwich Albion, by zakończyć swoją karierę w Stanach Zjednoczonych, w Sounders z Seattle. Po ogłoszeniu przejścia na piłkarską emeryturę Hurst próbował swoich sił jako menadżer, pracując między innymi w Chelsea, a później również w Kuwejcie. Ostatecznie porzucił piłkę, zmieniając futbol na branżę ubezpieczeniową.

 

W swojej klubowej karierze Geoff Hurst rozegrał łącznie 674 oficjalne spotkania, zdobywając w nich 299 bramek. Do dziś jest najskuteczniejszym zawodnikiem w historii rozgrywek o Puchar Ligi Angielskiej, w których zdobył 49 goli. Do dnia dzisiejszego jest drugim najskuteczniejszym strzelcem w dziejach West Hamu (nr jeden na liście to Vic Watson, który w latach 1920-1935 zdobył dla „Młotów” 326 goli), a także jedynym zawodnikiem, który strzelił trzy bramki w finale mundialu. W 1998 roku został wyróżniony brytyjskim tytułem szlacheckim. Jest jednym z czterech bohaterów MŚ’66 przedstawionych w rzeźbie „Mistrzowie” odsłoniętej w roku 2003 niedaleko stadionu Upton Park. Pozostali to Martin Peters, Bobby Moore i Ray Wilson. Dziś, wraz z żoną Judith, którą poślubił w 1964 roku, mieszka w Cheltenham. Chętnych do spotkania z nim nadal nie brakuje, więc, pomimo wieku emerytalnego, udziela się dość często podczas płatnych spotkań z kibicami.

/Jakub Budny/

http://www.singwhenyouarewinning.blogspot.co.uk/

https://www.facebook.com/singwhenyouarewinning