
Thierry Henry dla fanów Arsenalu jest ikoną, o której bez wątpienia nigdy nie zapomną. Po odejściu Francuza, „Kanonierzy” zmagają się jednak z problemem na pozycji środkowego napastnika. Ten kłopot przez jakiś czas może rozwiązać Pierre-Emerick Aubameyang.
Wczorajsza wygrana z Worskła Połtawa sprowokowała angielskich ekspertów do pochwał w stronę Arsenalu. Przede wszystkim mowa tutaj o ofensywie, która działała bez zarzutów. Najjaśniejszym punktem okazał się nie kto inny jak Aubameyang. Gabończyk trafił dwa gole i przyczynił się do zdobycia trzech punktów przez swoją drużynę.
Świetny występ 29-latka był okazją do wielu porównań. W studiu BT Sport Martin Keown, były obrońca Arsenalu, stwierdził, że Gabończyk przypomina mu Thierry’ego Henry’ego w czasach jego największej świetności: – Naprawdę podobał mi się wczorajszy występ Aubameyanga. Sposób w jaki wpadał z piłką w pole karne, przypominał mi występy Henry’ego. To dla niego ogromny komplement. Jest w nim wiele nieprzewidywalności, przez pewien czas brakowało mu zwyczajnie pewności siebie. Myślę, że ważne dla Arsenalu jest to, aby mieć takiego strzelca, który penetruje w gwałtownym tempie obronę rywali. To coś miał wspomniany Henry oraz Ian Wright – zakończył ekspert.
Ieri sera guardavo Aubameyang e credevo di essere nel 2006 con Henry. pic.twitter.com/SXPIgdxoIZ
— Whiskered (@funkyoulow) September 21, 2018
Aubameyang dołączył do Arsenalu w zimowym okienku transferowym za 56 milionów funtów, co wciąż stanowi rekord transferowy „Kanonierów”. W poprzednim sezonie, w 13 spotkaniach, zaliczył aż 10 bramek. Taki wynik oczywiście nie pozwolił mu bić się o koronę króla strzelców, ale był to świetny prognostyk przed kolejnym rokiem. Obecny sezon zaczął nieco gorzej, ale dobre spotkanie z ukraińskim zespołem daje nadzieję, że napastnik – tak jak Henry – regularnie może przełamywać przez kilka lat barierę 30 bramek w sezonie dla drużyny z Emirates.