Bombardujemy Manchester United statystykami. Jest tragicznie!

Wielokrotny mistrz Anglii, jedna z najmocniejszych ekip w Europie. Tak, Manchester United przez lata miał wiele powodów do radości. Od momentu odejścia Sir Alexa Fergusona, zespół z Old Trafford próbuje wstać z kolan. Choć kilkukrotnie byliśmy świadkami zrywów „Czerwonych Diabłów (m.in. zwycięstwo w LE), to nadal klub nie może na dobre się pozbierać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że trudno znaleźć promyk nadziei. 

Jak bardzo upadł Manchester United potwierdza teza, iż nikt specjalnie nie spodziewał się zwycięstwa drużyny na wyjeździe z AZ Alkmaar. Oczywiście, Ole Gunnar Solskjaer musi zmagać się z kilkoma kluczowymi kontuzjami w zespole. Nie gra Martial, nie ma Pogby. Czy to tłumaczy zatem słabą postawę klubu? Nie do końca.

Czwartkowa rywalizacja z holenderską ekipą zakończyła się wynikiem 0-0. Patrząc jednak na statystyki z tego spotkania, można złapać się za głowę. Manchester United przez cały mecz nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę. Sytuacja wyjątkowa, gdyż w historii swoich występów w Lidze Europy nigdy się „Czerwonym Diabłom” nie zdarzyła. Trzeba pamiętać, że mówimy o Lidze Europy, czyli mniej prestiżowych rozgrywkach.

Takie osiągnięcie powoduje, że zespół z Old Trafford dołączył do „zacnego” grona drużyn, które nie oddały celnego strzału w pojedynczym spotkaniu w tej kampanii LE. W trakcie 36 spotkań, tylko trzem ekipom (razem z Manchesterm) nie udała się ta sztuka.

Lecimy dalej. „Czerwone Diabły” zanotowały już 10 mecz z rzędu na wyjeździe bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach. Na te rywalizacje przypadają cztery remisy oraz sześć porażek. Dłuższą serię Manchester United miał w… 1989 roku. W tym czasie zespół nie potrafił wygrać 11 spotkań, od lutego do września.

Brak triumfu na stadionie rywala idealnie obrazują wyniki innych zespołów. Od momentu ostatniego zwycięstwa „Czerwonych Diabłów” na wyjeździe, Aston Villa wygrała siedem spotkań u przeciwnika, Southampton oraz Wolverhampton po pięć, Bournemouth, Crystal Palace, Sheffield United oraz West Ham cztery. Nawet takiej drużynie jak Newcastle udało się zanotować trzy zwycięstwa.

Podopieczni Solskjaera mają problemy z kreowaniem sytuacji. Może zatem rozwiązaniem są stałe fragmenty gry? Nic z tych rzeczy. Tutaj również zespół wypada… blado. Obrazuje to poniższa grafika.

Manchester United liderem… niechlubnej statystyki. Przez 218 dni klub nie potrafił zdobyć gola z rzutu rożnego czy pośredniego rzutu wolnego. Gdzie tkwi problem? Świetnie ustawiona defensywa rywali czy brak pomysłu ze strony „Czerwonych Diabłów”? Nie będąc specjalnie uszczypliwym, śmiało można stwierdzić, że powodem raczej jest ta druga opcja.

Co w tym wszystkim jest najgorsze? Wypowiedź Ole Gunnara Solskjaera. Po słabym starcie w lidze, fatalnym występie w Carabao Cup i nieprzekonywującej grze w Lidze Europy, trzeba pewne sprawy przedstawić bez upiększania. Tymczasem Norweg wychodzi na pomeczową konferencję i wypowiada takie słowa – Jestem zadowolony z chłopaków. Rozegraliśmy wyjazdowe spotkanie i zanotowaliśmy dobry występ. Powinniśmy sięgnąć po trzy punkty, lepiej zachowując się w polu karnym. Tutaj nie ma co dyskutować. Jest to jednak dobry występ przeciwko dobrej drużynie.

No cóż, być może ludzie spoglądają na rzeczywistość nieco inaczej niż Solskjaer. Jak na razie zarząd Manchesteru United wierzy w projekt Norwega Jak długo? Czas pokaże.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO530 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

 

 

Komentarze

komentarzy