Dele Alli, czyli historia niejasnych oczekiwań

Alli szuka formy z poprzedniego sezonu (Zdjęcie: Footballweeks.com)

Niesamowite wejście do Premier League, miejsce w podstawowym składzie Tottenhamu i regularna gra w reprezentacji Anglii. Choć Dele Alli ma zaledwie 21 lat, to za nim momenty, o których do dziś marzą dużo bardziej doświadczeni zawodnicy. Dopóki wszystko szło zgodnie z myślą Anglika, dopóty jego wszelakie wady były zamiatane pod dywan. Zmieniło się to w obecnej kampanii, której Alli nie rozpoczął w najlepszym stylu.

Udział przy trzech bramkach w ośmiu spotkaniach Premier League zazwyczaj nie jest złym wynikiem. Zazwyczaj, bowiem gdy mówimy o zawodniku, który w poprzednim sezonie grając w środku pola, zdobył 18 bramek, kryteria nieco się zmieniają. Sukces poprzedniej kampanii krzywdzi nieco Alliego, który ma przecież zaledwie 21 lat.

Młodzi piłkarze od zawsze charakteryzowali się niezwykłą fantazją, ale również chimerycznością. Problem ten dotknął także zawodnika Tottenhamu. Choć w poprzednim sezonie wydawać się mogło, że sięga już gwiazd, w obecnej kampanii został brutalnie sprowadzony na ziemię. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie nieoczywiste oczekiwania względem samego pomocnika.

Z jednej strony, angielskie media chciałyby Alliego w najlepszej formie w każdym spotkaniu, z drugiej zaś – przyznają, że zniżka formy w tym wieku jest czymś naturalnym. Alli jest poklepywany po plecach z każdej strony, ale nie brakuje również złośliwości i dostrzegania wad, o których wcześniej otwarcie nie mówiono.

Arogancja i buta przewyższają w ostatnim czasie jakość i umiejętność gry Alliego – tak brzmiał nagłówek jednego z angielskich pism, które ukazuje się w Londynie. W obecnych rozgrywkach trudno się z tym nie zgodzić jednak już w poprzedniej kampanii dostrzegaliśmy u Anglika zachowania nieprzystające do gracza na takim poziomie.

Problemy z samokontrolą nasiliły się dopiero teraz, gdy Alli po prostu jest pod formą i nie potrafi sobie z tym poradzić. Choć jego cyfry wciąż nie wyglądają najgorzej, to on sam doskonale zdaje sobie sprawę, że stać go na znacznie lepszą grę.

Jeśli w najbliższym czasie Alli nie poprawie jakości swoich spotkań, to taryfa ulgowa w brytyjskich mediach dobiegnie końca. Wówczas na czołówkach gazet będzie się mówić o kolejnych przykładach niewłaściwego zachowania gracza Tottenhamu, a nie o jego boiskowej dyspozycji. Nie tędy prowadzi droga na szczyt!

Fortuna: Odbierz 110 zł na zakład bez ryzyka
+ do 400 zł bonusu