Gram grubo #26: Estonia będzie płakać krwią

topka-gram-grubo

Prawda jest taka, że nikt Gibraltaru nie traktuje poważnie. Nikt, poza nami. 

Estonia w rankingu ogórków Europy jest tylko nieco wyżej, niż drużyny z dna wszelkich rankingów. Tam od lat się nic nie zmienia. Czasami pomęczą jakiegoś faworyta, ale koniec końców i tak przegrywają. Gorzej, gdy grają w roli bezwzględnego faworyta. Wtedy to oni muszą się męczyć, bo po prostu nie byli przyzwyczajeni do atakowania. Zawsze to inni atakowali ich, a teraz jak to? To my mamy atakować? Wydaje się śmieszne, ale tak jest. Dla Gibraltaru każdy punkcik urwany w którymś meczu będzie okazją do świętowania.

Nie tak dawno ekipa z Gibraltaru sprawdziła niespodziankę z Celtikiem w pucharowych bataliach. Dlaczego reprezentacja nie może pójść w ich ślady? Wiadomo, to jest wyjazd, ale w końcu z Estonią.

Dwa lata temu obie reprezentacje już się spotkały. W krótkim okresie rozegrali dwa towarzyskie mecze. Na Gibraltarze Estończycy wygrali 2:0, ale już na ich terenie padł remis 1:1, co patrząc na kursy wystawione przez bukmacherów były „sensacją”. Tu całkiem niewykluczone, że jakiś remis padnie po raz kolejny, więc pakowanie się w stronę Estonii nie jest najlepszym pomysłem. Z drugiej strony jeśli już wygrają, to raczej minimalnie -1:0,2:0.

Estonia – Gibraltar | Poniżej 2,5 bramki 2,30 Forbet

gibraltar

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

 

Komentarze

komentarzy