Grupa D: Hiszpania, Chorwacja, Turcja, Czechy

Jeśli mielibyśmy szukać najbardziej wyrównanej grupy podczas tegorocznych Mistrzostw Europy we Francji, zapewne większość wskazałby literkę D. Rzeczywiście – wyraźny faworyt być może jest, ale za jego plecami czają się trzy silne reprezentacje.

Analiza grupy

Grupa D rozpocznie zmagania w niedzielę, 12 czerwca, meczem Turcja – Chorwacja. Następnego dnia o tej samej godzinie (czyli 15) zmierzą się Hiszpanie z Czechami. Pierwszy z nich wydaje się być dla całej grupy dość kluczowy, spotkają się w nim przecież zespoły, które będą chciały uprzykrzyć życie faworytowi, czyli ekipie La Roja. Ostatnie spotkania odbędą się 21 czerwca, we wtorek. Co ich czeka w 1/8 finału? Zwycięzca będzie walczył z trzecią drużyną z grup B/E/F (mogą więc trafić na np. Walię, Szwecję czy Austrię), druga ekipa z najlepszą z grupy E (np. Belgia/Włochy), a „trójka”, jeśli będzie wśród czterech najlepszych w tabeli barażowej, trafi na lidera grupy B (Anglia?).

Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidywalnego, z pierwszego miejsca awansować powinni podopieczni Vincente del Bosque, którzy z pewnością nie są faworytami całego turnieju po ostatnich występach, ale wciąż to drużyna z europejskiego topu. Reszta będzie biła się o miejsce drugie. Zarówno Chorwacja, jak i Turcja oraz Czechy, nie stoją na straconej pozycji. Dlatego emocji do ostatniej kolejki z pewnością nie zabraknie.

Droga drużyn do eliminacji

Hiszpania – znaleźli się w grupie ze Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Luksemburgiem i Macedonią. Początek był dla ekipy Del Bosque dosyć zaskakujący – przegrali mecz ze Słowacją 2:1 (pierwsza porażka w eliminacjach od 8 lat!), zaświeciła się – po raz kolejny – lampka ostrzegawcza. Później jednak wszystko poszło zgodnie z planem. Wygrali dziewięć kolejnych spotkań, dzięki czemu wyszli pewnie z grupy z pierwszego miejsca (27 punktów, bilans bramkowy: 23-3).

Chorwacja – znalazła się w grupie z Włochami, Norwegią, Bułgarią, Azerbejdżanem i Maltą. Chorwaci awansowali z drugiego miejsca, ustępując Włochom, jednak pewni awansu nie byli do ostatniej chwili – jedynie punkt mniej zdobyli od nich Norwegowie. To właśnie po porażce ze Skandynawami pracę stracił Niko Kovac (kwalifikacje do turnieju szczęśliwie dokończył Ante Cacic, który obecnie jest selekcjonerem).

Turcja – rywalizowała w dość wyrównanej grupie z Czechami (znowu się spotkają), Islandią, Holandią, Kazachstanem i Łotwą. Zdobyli łącznie 18 punktów (5 zwycięstw, 3 remisy oraz 2 porażki), strzelając 14 bramek i 9 tracąc. Wyszli bezpośrednio z trzeciego miejsca (nie musieli grać w barażach – byli najlepszą drużyną spośród „trójek”, o kolejności decydowała liczba punktów wyłączając mecze z ostatnią reprezentacją w danej grupie).

Czechy – nasi południowi sąsiedzi trafili do bardzo wymagającej grupy z Islandczykami, Holendrami, Turcją, Łotwą i Kazachstanem. Przypadek Turcji, o której wspominaliśmy, może świadczyć o tym, jak wyrównana i ciężka była to przeprawa dla podopiecznych Pavla Vrby. Ostatecznie drugie miejsce – za Islandią – w dużym stopniu załatwione zostało w pierwszych 5 meczach (zdobyte 13 na 15 możliwych punktów). Co ciekawe, Czesi w żadnym z meczów eliminacyjnym nie zachowali czystego konta (bilans bramek 19-14).

Gwiazdy zespołów

Sergio Busquets (Hiszpania) – być może koszulki z jego imieniem nie sprzedają się w takich ilościach, jak te Messiego czy Suareza, ale tak samo jak oni, jest postacią kluczową dla Barcelony. Podobnie jest w reprezentacji Hiszpanii. Rinus Michels, holenderski piłkarz, trener, twórca tzw. Futbolu Totalnego, powiedział kiedyś, że „jeśli defensywny pomocnik jest niewidoczny na boisku, to znaczy, iż jest fantastyczny w swojej pracy”. Wypisz-wymaluj Busquets – najbardziej anonimowy piłkarz naszych czasów, który ma za zadanie „przeciąć’ podanie rywala, odebrać piłkę, a potem dokładnie podać ją do partnera. Znowu wszystko się zgadza. Po prostu: niezbędne ogniwo w kadrze La Roja. Niech świadczą o tym liczby: jako jedyny zagrał we wszystkich eliminacyjnych spotkaniach (na boisku przebywał 770 minut) i strzelił 2 gole. Piłkarz kompletny.

busquets

Luca Modric (Chorwacja) – jeszcze przed chwilą po raz drugi wzniósł puchar za zwycięstwo w Champions League oraz otrzymał tytuł piłkarza roku w swoim kraju, a już za chwilę będzie dyrygować w środku pola drużyny reprezentacyjnej. Bezsprzeczny lider pomocy w kadrze swojego kraju, dla którego występował już 90-krotnie. Dla 30-letniego gracza Realu Madryt będzie to 5 turniej rangi mistrzowskiej na jakim wystąpi w narodowych barwach. Najwyższy czas, aby poza sukcesami klubowymi zaistnieć wraz z kolegami na francuskich boiskach.  W tym roku minęło 10 lat od kiedy Modric zadebiutował w pierwszej reprezentacji. Kto wie, być może tym razem uda się osiągnąć coś więcej niż ćwierćfinał 8 lat temu na EURO 2008.

modric

Hakan Calhanoglu (Turcja) – młody (22 lata) i utalentowany, wychowany piłkarsko w Niemczech (tam też się urodził). Jego największym atutem są rzuty wolne. Już teraz porównuje się go z Juninho Pernambucano, legendarnym graczem Olympique Lyon. Wcale nie na wyrost. W reprezentacji dotychczas rozegrał 19 meczów i strzelił 6 goli (w eliminacjach – 7 występów, plus jeden gol, na boisku przebywał 450 minut). To on będzie rządził w środku pola razem z Ardą Turanem. Jeśli zagra na miarę swoich możliwości podczas Euro 2016, bardzo prawdopodobne, że opuści swojego „gniazdo”, czyli Bayer Leverkusen, i znajdzie przystań w o wiele lepszym klubie.

hakan

Petr Cech (Czechy) – piłkarz, bez którego nie wyobrażam sobie reprezentacji tego kraju. Od wielu lat w ścisłej czołówce bramkarzy na świecie. W tym sezonie również potwierdzał swoją klasę, dzięki czemu udało mu się zdobyć Złote Rękawice dla bramkarza z największą liczbą czystych kont w angielskiej Premier League (Cechowi 16-krotnie udawała się ta sztuka). Zawodnik Arsenalu pamięta jeszcze wspaniały turniej z 2004 roku, kiedy to na boiskach w Portugalii wraz z kolegami dotarł aż do półfinału, gdzie ulegli późniejszym zwycięzcą – Grecji. Mimo upływu lat, Petr Cech jest ostoją w bramce drużyny narodowej o czym świadczy ilość występów w dorosłej kadrze (118), czyli tyle samo co Karel Poborsky, który był filarem czeskiej kadry jeszcze kilkanaście lat temu. Tym samym, dzięki występom na tegorocznym EURO,  bramkarz wicemistrza Anglii może zostać samodzielnym liderem tej klasyfikacji.

FS13250-PRAGA-REPUBLICA-CHECA-_54302665181_54028874188_960_639

Mankamenty drużyn

Hiszpania – wypalenie. Dwa lata temu ponieśli sromotną klęskę. Nie wyszli z grupy na Mundialu w Brazylii. Tak właśnie zakończyło się ich panowanie, nie tylko w Europie. Ostatnio także nie prezentują jakiejś nadzwyczajnej formy. Niby grają futbol skuteczny, ale przewidywalny i dosyć… nudny. To już nie jest ta sama drużyna, co podczas turniejów w 2008, 2010 oraz 2012. Mimo, że Del Bosque wprowadził do obecnej kadry powiew świeżości (Soriano, San Jose, Vazquez), to jednak wciąż mam wrażenie, że nie do końca wycofuje się ze swojego konserwatyzmu, braku chęci większych zmian („trzymanie” na siłę takiego chociażby Pedro). O czym świadczy brak powołania dla Sergi Roberto, Saula Nigueza czy Denisa Suareza. Brak wyciągniętych wniosków przez Sfinksa – to może zemścić się podczas ME nad Sekwaną.

Chorwacja – słaba gra na dużych turniejach. Szczególnie widać to na podstawie występów wspominanego już Modrica. Od 2006 roku największym osiągnięciem tego zespołu było dojście do 1/4 finału w 2008 roku na mistrzostwach starego kontynentu rozgrywanego w Austrii i Szwajcarii. Dwa lata wcześniej, na mś w Niemczech,  Chorwaci nie wyszli z grupy, w 2010 roku nie zakwalifikowali się do mistrzostw świata, by na Euro 2012 znów nie zdołać przedostać do fazy pucharowej, podobnie jak na mistrzostwach świata w Brazylii. W pewnym sensie ta kadra przypomina Polską narodową drużynę, jednak z tym zastrzeżeniem, że częściej kwalifikowała się na wspomniane piłkarskie imprezy. Chorwaci, podobnie jak Polacy, mają personalnie mocny skład z kilkoma gwiazdami, takimi jak Modric, Rakitic czy Mandzukic, jednak mimo to nie potrafią wykorzystać tego potencjału ludzkiego podczas turniejów rangi mistrzowskiej.

Turcja –  brak gwiazd. Reprezentacja oparta jest przede wszystkim na zawodnikach z rodzimej ligi. Z jednej strony to zapewne atut – drużyna jest bardziej zgrana, zna się na wylot. Z drugiej jednak – w kluczowych momentach turnieju może zabraknąć doświadczenia oraz ogrania na „najlepszych” europejskich boiskach. Oprócz Ardy Turana, Hakana Calhangolu, Nuriego Sahina, ciężko znaleźć innych piłkarzy, którzy byliby w stanie zrobić tzw. „różnicę” na boisku. Ten mankament nadrabiają jednak ogromnym poświęceniem i walecznością. No i oczywiście nieprzewidywalnością. Wystarczy przypomnieć sobie Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii, a także Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. Odpowiednio: III miejsce, półfinał.

Czechy – słaba gra obronna. Paradoksalnie, mając na bramce Petra Cecha, Czesi tracą wiele bramek. W samych eliminacjach 14-krotnie golkiper naszych południowych sąsiadów musiał kapitulować, natomiast w ostatnich 6 meczach sparingowych, drużyna prowadzona przez Pavla Vrbę, czyste konto zachowała tylko raz – w starciu z Maltą 27.05. Niestety nie wróży to dobrze dla tego zespołu, szczególnie patrząc na to z kim przyjdzie im walczyć o wyjście z grupy. Chociażby Mandzukic, Morata czy Aduriz – to napastnicy mogący wykorzystać najmniejszy błąd w obronie, a wtedy nie pomoże nawet sam Petr Cech.

Przewidywania

Pomimo, że grupa wydaje się bardzo wyrównana, naszym faworytem do zajęcia pierwszego miejsca są wciąż Hiszpanie. O drugie miejsca będą walczyli Chorwaci z Turkami. Pierwsi mają równiejszą kadrę i… lepszych graczy na poziomie europejskim, ale ekipę Fatiha Terima z kolei cechuje nieprzewidywalność. To może być ich atut podczas Euro we Francji. Z pewnością namieszają. Na papierze najsłabiej prezentuje się reprezentacja Czech, ale i ona może pokrzyżować szyki wielkim drużynom.

Przygotowali: Bartek Gregorczyk i Szymon Bijak