Inter wygrywa na Anfield, ale żegna się z Ligą Mistrzów

Interowi udało się dokonać niemal niemożliwego i podopieczni Simone Inzaghiego pokonali 1:0 Liverpool na Anfield. Nie wystarczyło to jednak, by zapewnić sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i mediolańczycy żegnają się z Champions League po 1/8 finału. 

Wyczuć rywala

Żadna z drużyn nie potrafił przejąć kontroli nad spotkaniem w pierwszych minutach gry. Obie strony starały się przede wszystkim zabezpieczyć tyły i wyczuć rywala. Sprawiło to, że pierwsze trzydzieści minut meczu nie należało do najciekawszych. Dogodną okazję Liverpool stworzył sobie dopiero w 30. minucie gry, gdy po dośrodkowaniu Trenta Alexandra Arnolda piłkę obok bezradnego Handanovicia posłał Joel Matip. Kameruńczyk trafił jednak w poprzeczkę bramki Interu.

Od tej pory nieco odważniej starali się atakować mediolańczycy, jednak wiązało się to również z większą ilością groźnych kontrataków ze strony Liverpoolu. W 41. minucie spotkania podopieczni Simone Inzaghiego mieli jednak swoją szansę, by otworzyć wynik meczu. Calhanoglu dośrodkował piłkę tak, że ta ominęła wszystkich piłkarzy i do sytuacyjnej interwencji zmuszony był Allison Becker, Brazylijczyk się jednak nie pomylił i do przerwy Inter bezbramkowo remisował z „The Reds”.

Inter wygrywa, ale odpada

Druga część spotkania przyniosła już zdecydowanie odważniejsze ataki Interu i wszystko wskazywało na to, że teraz mecz stanie się dużo bardziej otwarty. Rzeczywiście na Anfield zrobiło się w drugiej połowie o wiele ciekawiej, a pierwszą szansę na zdobycie gola Inter miał w 59. minucie gry. Z okolicy jedenastego metra spudłował jednak Lautaro Martinez.

Argentyńczyk nie pomylił się już jednak trzy minuty później. Martinez huknął z okolic dwudziestego metra w samo okienko bramki Allisona Beckera i Brazylijczyk mógł tylko obserwować piłkę nieuniknienie zmierzającą do siatki. Gol niezwykłej urody może i natchnąłby podopiecznych Simone Inzaghiego do dalszych ataków, ale nierozważne zachowanie Alexisa Sancheza sprawiło, że minutę po bramce na 1:0 Inter ponownie znalazł się w nie najlepsze sytuacji. Chilijczyk obejrzał bowiem drugą żółtą kartkę i zmuszony był przedwcześnie opuścić boisko

Mediolańczycy stracili cały impet i do głosu ponownie doszli „The Reds”. Na kwadrans przed końcem losy dwumeczu rozstrzygnąć mógł Mohamed Salah, ale skrzydłowy Liverpoolu trafił jedynie w słupek bramki strzeżonej przez Handanovicia. Liverpool stworzył sobie w tym meczu jeszcze kilka dogodnych okazji, ale rezultat nie uległ już zmianie. Wynik 0:1 oznacza, że Inter żegna się z Ligą Mistrzów.

Liverpool – Inter 0:1 (0:0)

0:1 Martinez 62′

 

Komentarze

komentarzy