Jacek Magiera nam dziś zaimponował

jacek-magiera

Łatwo jest chwalić trenerów po wygranych meczach. Trudniej po tych przegranych. Ale naszym zdaniem, po dzisiejszym meczu Pogoni z Legią, Jacek Magiera zasłużył na pochwałę.

Kto nie oglądał dzisiejszego meczu – niech żałuje. Oglądało się go naprawdę dobrze,  do tego wpadło 5 bramek, co zawsze jakoś uatrakcyjnia spotkanie. Większość fanów polskiej piłki zapewne spodziewała się gładkiego zwycięstwa gości. Legia napędzona świetnym meczem z Lechią, z wiarą w siebie i podbudowanym morale, miała przejechać się po szczecińskiej Pogoni i najwyżej pomachać chusteczką na pożegnanie.

No dobra, wszystko fajnie, ale Pogoń postanowiła powiedzieć Legii: 'sprawdzam’. Minęło kilka minut meczu, w których Legia miała optyczną przewagę, jeden z 'Portowców’ posłał 'lagę’ w kierunku Adama Frączczaka, a ten, również dzięki swojemu sprytowi, umieścił piłkę w siatce.

Gra Legii jednak naprawdę mogła się podobać – schodzący ze skrzydła Radović raz po raz nękał obrońców gospodarzy, a grający jako rozgrywający Vadis Odjidja-Ofoe błyszczał wizją i przeglądem pola. Wojskowi grali podobnie jak w meczu z Lechią, efektownie i szybko, co dało efekt w postaci gola wyrównującego Miro Radovicia, po bardzo dobrej, szybkiej akcji zespołowej. Legia miała również kolejne, lepsze lub gorsze sytuacje, ale generalnie wszystko zmierzało ku remisowemu końcowi pierwszej połowy. Wtem… Jakub Rzeźniczak postanowił włączyć swój tryb i bezmyślnie sfaulował w polu karnym Mateusza Matrasa, a 'jedenastkę’ na bramkę zamienił Adam Frączczak.

Można powiedzieć, że Legia miała pecha w pierwszej połowie, choć nie da się ukryć, grała dużo gorzej niż przeciwko Lechii. Stołeczny zespół miał jednak przecież całą drugą połowę na odwrócenie losów tego spotkania! No, i dał ciała. Jacek Magiera chyba popełnił błąd wprowadzając Michała Kucharczyka za Tomasza Jodłowca. Bardzo doceniamy ofensywną zmianę i próbę gonienia wyniku, ale wydaje się to trochę nieprzemyślane. Odjidja-Ofoe znacznie lepiej prezentował się jako ’10’, Radović również lepiej wyglądał na skrzydle, a wpuszczony na boisko Kucharczyk był zupełnie bezproduktywny. Do tego w środku pola powstała dziura, którą konsekwentnie wykorzystywali gracze Pogoni. Portowcy w drugiej części spotkania zagrali dość defensywnie, a Legię próbowali ukąsić po kontrach. Na nic zdały się sygnały ostrzegawcze wysyłane obronie Legii przez Gyurcso czy Delewa – obrońcy gości spali. W końcu Jakub Czerwiński dał się ograć jak dziecko i bramkę zdobył Murawski.

Obserwując poczynania Legii w obronie, możemy tylko się dołączyć do chóralnych śpiewów 'wróć, Pazdanie’ – obrona Legii bez tego łysego jegomościa to tykająca bomba. Warszawianie kolejny już mecz zagrali całkiem nieźle z przodu – dziś zaowocowało to dwoma bramkami Radovicia, choć tylko ta pierwsza była efektem dobrej gry zespołowej. To samo z całą grą ofensywną. Gra Legii w drugiej połowie już nie była tak energiczna i błyskotliwa jak w pierwszej, choć trzeba też pamiętać o tym, że i Pogoń dość mocno się okopała. Pracować nadal trzeba nad defensywą – jak mistrzowie Polski dalej będą grali w obronie w ten sposób, to nie chcemy wróżyć wyniku na Santiago Bernabeu we wtorek.

Po dzisiejszym meczu Pogoni z Legią Jacek Magiera zasłużył jednak na pochwałę. I to z powodu całkiem prozaicznego. Chodzi o zmiany. Może i nie przyniosło to pożądanego efektu, ale widać, że 39-letni szkoleniowiec próbował gonić wynik. Najpierw już w przerwie wpuścił Kucharczyka za Jodłowca (skrzydłowy za defensywnego pomocnika), potem, gdy do końca meczu było jeszcze prawie 25 minut, Nemanję Nikolicia zastąpił Vako (skrzydłowy za napastnika). Największe wrażenie zrobiła na nas ostatnia zmiana. Kasper Hamalainen wszedł za Jakuba Czerwińskiego (rozgrywający za środkowego obrońcę). Magiera zaryzykował, nie udało się, ale widać, że próbował rzucić jak największe siły do przodu, nawet kosztem stracenia kolejnej bramki po kontrze. To warto docenić, nie jest asekurantem i nie imitował aktywności, tylko rzeczywiście dokonał zmian, które były na wskroś ofensywne. Nie udało się, trudno.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU <<<, uzupełnić wszystkie potrzebne dane, a bonus zostanie automatycznie dodany do konta.

Więcej informacji na temat nowego bukmachera.