Kolejne informacje kompromitujące Bartomeu. Prezydent opłacił szemraną akcje z klubowych pieniędzy

Josep Maria Bartomeu nie zaliczy ostatnich dni do najbardziej udanych w swoim życiu. Na Hiszpana zostają wylewane kolejne pomyje, a Barcelona oprócz jednego prostego oświadczenia nie jest w stanie bronić się przed medialnymi wyciekami.

Cała sprawa dotyczy oczywiście domniemanej relacji mistrza Hiszpanii z kontami, które rozpowszechniają negatywne wiadomości w mediach społecznościowych na temat Joana Laporte’a, Victora Fonta, Pepa Guardioli, organizacji niepodległościowych, a nawet zawodników klubu. Mowa tutaj między innymi o Leo Messim czy Gerardzie Pique. Za wszystkim stała firma i3 Ventures, powiązana z hiszpańskim klubem.

Barca oczywiście starała się wczoraj zrobić dobrą minę do złej gry, ale dziś napływają kolejne dokumenty pogrążające nie tylko Bartomeu, ale także i cały klub. Broszura składająca się z 36 stron, w którym opisane zostały zasady, jak mają działać „hejterskie” profile zaprzyjaźnione z obecnym zarządem klubu okazała się dość poważnym ciosem, na który ciężko będzie odpowiedzieć.

Czarny PR na Fonta

Bartomeu zamierza spotkać się dziś z piłkarzami, aby wyjaśnić wszystko, co zostało powiedziane w ostatnich godzinach i zatuszować tę sprawę. O to będzie jednak ciężko, ponieważ media nie dają mu spokoju. Hiszpański dziennik „Marca” informuje, że prezydent zapłacił z klubowych pieniędzy agencji za stworzenie kont oczerniających kontrkandydata na fotel prezydenta Victora Fonta. Plan zakładał podważanie kompetencji jego rywala i współpracowników.

Ich ruchy były scentralizowane w kilku obszarach, a strategiczny plan działania miał przede wszystkim kwestionować doświadczenie Fonta, poruszać sprawę wyników La Masii, przyszłości klubu bez Leo Messiego oraz przejrzystości zarządu. Wszystkie te aspekty na pewno byłyby dla kandydata dość problematyczne do obrony, tym bardziej że jeden punkt dotyczył trudnych finansów klubu.

W broszurze pojawiają się nawet konkretne pytania o Messiego czy akademie, które miały zostać zadane Fontowi.  Trudno wyobrazić sobie inny scenariusz aniżeli przedterminowe wybory. Prowadzenie klubu takiej rangi po wszystkich wspomnianych wyciekach byłoby czymś zwyczajnie niedorzecznym.

Komentarze

komentarzy