„Mam nadzieję, że Sterling tego nie przeczyta”

Pep Guardiola

Efektowny rozwój Raheema Sterlinga pod okiem Pepa Guardioli sprawił, że Anglik jest powoli wymieniany w gronie nie tylko dziesięciu, ale i pięciu najlepszych piłkarzy na świecie. Czy skrzydłowy rzeczywiście zasługuje na takie miano?

Odkąd Pep Guardiola objął Manchester City, kariera 24-latka rozwinęła się w niesamowitym tempie. Podczas pierwszego roku gry w „Obywatelach” za Pellegriniego często Sterlingowi zarzucano dziecięcą naturę, co objawiało się także na boisku. Hiszpan jednak momentalnie sprawił, że jego podopieczny wygląda męsko nie tylko na boisku, ale także i poza nim.

Związana z nim opinia zmieniła się także w mediach, gdzie dziennikarze kilka lat temu potrafili wypominać mu, że śmiał wyremontować swojej matce dom. Dziś Sterling jest uważany za wzór, który często pomaga w przeróżnych akcjach, także tych charytatywnych.  Ten rozwój widać przede wszystkim na murawie, gdzie skrzydłowy w końcu pokazuje skuteczność. W 7 spotkaniach tego sezonu trafił już 8 bramek oraz zanotował 3 asysty. Taka forma skłoniła Trevora Sinclaira, byłego reprezentanta Anglii do stwierdzenia, że Raheem znalazł się już na tym samym poziomie co Ronaldo oraz Messi.

– Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, jak gra w naszym klubie oraz reprezentacji, ale mam nadzieję, że nie przeczyta tych pochwał. Nikt nie może się równać z Cristiano i Messim. Nie wiem nawet, czy Raheem jest najlepszy w Anglii – stwierdził Guardiola.

Trudno się oczywiście z Guardiolą nie zgodzić, ale Sterling nadal ma sporo czasu na rozwój. To dopiero 24-latek, który karierę na wielkim poziomie rozpoczął kilka lat temu. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, aby pewnego dnia dorównał tej dwójce.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy