Marcin Bułka powiedział za dużo? Bramkarz PSG przeprosił zespół

fot.: YouTube, kanał Foot Truck

Sporo szumu wywołał występ Marcina Bułki w Foot Tracku. Polski bramkarz zdradził kilka ciekawych informacji z czasów, gdy przebywał w Chelsea czy z obecnego zespołu, czyli PSG. Kibice zastanawiali się, czy spora liczba ciekawych, ale jednocześnie nieco kontrowersyjnych ciekawostek wpłynie na pozycję piłkarza w drużynie. Jak informują francuskie media, Marcin Bułka przeprosił szatnie. 

Ma zaledwie 20 lat, a w swoim CV może pochwalić się takimi klubami jak Chelsea czy PSG. Oczywiście Marcin Bułka na Stamford Bridge nie odgrywał ważnej roli. Wystarczy powiedzieć, że Polak wystąpił tylko w meczach towarzyskich zespołu. Bramkarz regularnie uczestniczył jednak w treningach pierwszej drużyny, dlatego był świadkiem kilku ciekawych zdarzeń m.in. zakładu Cesca Fabregasa z Willy Caballero. Hiszpański pomocnik zadeklarował, iż kupi golkiperowi Range Rovera, jeżeli ten obroni jego strzał z rzutu karnego. Tak się stało, więc Cesc… zakupił starego Range Rovera z powybijanymi szybami.

O ile takie historie są mało szkodliwe, gdyż Marcin Bułka przecież nie występuje już w Chelsea, to nieco inaczej wyglądała historia z Angelem Di Marią. Polak zdradził w występie w Foot Tracku, iż Argentyńczyk nienawidzi swojego byłego klubu, co potwierdza fakt, iż zawodnik PSG za każdym razem, gdy zobaczy mecz „Czerwone Diabły” w telewizorze, przełącza na inny kanał.

Z reguły wypowiadanie takich historii publicznie nie podoba się kolegom z szatni każdego zespołu. Jak informuje „France Football”, Marcin Bułka musiał wytłumaczyć swój „zbyt długi język”. Polak poinformował klub, iż jego słowa podawane są w mediach w przesadny sposób. Dodatkowo w celu uniknięcia ewentualnych zgrzytów, Marcin przeprosił kolegów, którzy nie robili z tego większego problemu.