Messi Bogiem futbolu? O opinię zapytano samego papieża

Gra argentyńskiego cracka to w większości przypadków piłkarska poezja. Przez już ponad dekadę zachwycaliśmy się nim niezliczoną ilość razy, przy każdej okazji starając się wymyślić kolejne godne określenie. Było ich co nie miara, ale ostatecznie stanęło chyba na dwóch. „G.O.A.T”, czyli najlepszy w historii oraz „D10S”, czyli bóg.

Żyjemy w czasach, w których uwielbiamy koloryzować, przesadzać, ubarwiać i używać określeń, które teoretycznie powinny być zachowane na bardziej wyjątkowe okazje. Wydarzy się coś po prostu ładnego? – Kosmos! Majstersztyk! Genialna sprawa! Niebywałe! – Każdy z nas chyba dobrze to zna. Podobnie jest z nazywaniem zawodnika Barcelony Bogiem, bo choć Messi umiejętności ma nie z tej Ziemi, nie powinno się przesadzać.

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

Dotyczy to przede wszystkim osób wierzących, dla których określenie „Bóg” nie jest zwykłym słowem wyrażającym uznanie. Mieszanie sfer sacrum i profanum jest świętokradztwem, które potrafi u niektórych wywołać oburzenie. Tym razem opinii postanowiono zasięgnąć u źródła, a zrobił to Jordi Evole, dziennikarz „La Sexta”, który miał okazję porozmawiać z papieżem Franciszkiem.

– Zna Pan obu (Messiego i Boga). Czy świętokradztwem jest mówienie, że Leo Messi jest Bogiem?

– Teoretycznie nie powinno się tak mówić. To świętokradztwo. Ja w to nie wierzę (że Messi jest Bogiem – red.). Pan wierzy?

– Ja tak. 

– Ja nie (śmiech). Ludzie nazywają Messiego Bogiem, a mówiąc to sugerują, że go uwielbiają. To sposób ekspresji, wyrażania opinii. Że z piłką przy nodze jest niczym Bóg. To popularne określenie.

– Ale jak gra!

– Och, pewnie, że mi się podoba, ale nie jest Bogiem – zakończył wątek piłkarski papież Franciszek.

Wiemy już zatem, jak kwestię „boskości” Messiego rozpatrują u źródła. Zresztą – nawet trudno było spodziewać się innej opinii. Mimo tego to fajna ciekawostka i dobrze, że ktoś w końcu ją nam dostarczył – wątpliwości zostały rozwiane. Wydaje się jednak, że dla fanów Argentyńczyka to niewiele zmieni. Messi był, jest i będzie dla nich popularnym „D10S”.

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

Komentarze

komentarzy