Młodzi i gniewni, najmłodsi gracze Euro 2016

Wszystkie oczy już za moment będą skupione przede wszystkim na wielkich nazwiskach. Graczach o ugruntowanej pozycji w europejskiej piłce. Warto jednak zainteresować się także tymi mniej znanymi, mniej doświadczonymi, ale niezwykle utalentowanymi zawodnikami, którzy być może za kilka lat staną się ich następcami. Oto 10 najmłodszych zawodników, których zobaczymy na Euro 2016.

O niektórych już jest głośno (najlepszymi przykładami: Marcus Rashford czy Kingsley Coman), o innych niewątpliwie nie każdy jeszcze słyszał, ale w niedalekiej przyszłości powinno się to zmienić. Podczas tegorocznych Mistrzostw Europy nie uda się pobić rekordu Holendra Jetro Willemsa, który podczas meczu z Danią w finałach Euro 2012, miał zaledwie 18 lat i 71 dni. Tym razem najmłodszym jest – do niedawna jeszcze zupełnie anonimowy (nie miał swojego „hasła” na Wikipedii) – Anglik Marcus Rashford, czyli człowiek, o którym w ostatnich miesiącach jest naprawdę głośno. Czas więc poznać bliżej całą „dziesiątkę”.

rashford

Marcus Rashford (Anglia) – rocznik: 1997

Zarówno debiut w Manchesterze United, jak i reprezentacji Anglii, można byłoby określić stwierdzeniem: wejście smoka. W obu przypadkach „przywitał się” bramkami (pobił rekord George’a Besta i jest najmłodszym strzelcem Czerwonych Diabłów w historii europejskich rozgrywek), a jeszcze kilkanaście miesięcy temu nikt o nim nie słyszał. Gdyby nie kontuzja Martiala, która spowodowała, że Louis van Gaal musiał sięgnąć głębiej do rezerw, pewnie tak szybko nie zobaczylibyśmy go w akcji. Trzeba przyznać, że ostatni sezon miał nad wyraz udany. We wszystkich rozgrywkach klubowych rozegrał 31 meczów i strzelił 12 goli (dorzucając do tego 2 asysty). Cechuje go niezwykłe opanowanie i znakomity strzał oraz to, że jest uniwersalnym zawodnikiem w ofensywie: może grać na środku ataku, a także jako cofnięty napastnik. W reprezentacji dotychczas wystąpił w jednym meczu przeciwko Australii.

reanto sanches

Renato Sanches (Portugalia) – rocznik: 1997

Jeśli Bayern Monachium płaci za 18-letniego środkowego pomocnika Benfiki Lizbona aż 35 milionów euro, to znaczy, że mamy do czynienia z zawodnikiem o nietuzinkowych umiejętnościach. Renato Sanches, bo o nim mowa, to piłkarz bardzo dobrze wyszkolony technicznie, dynamiczny i silny, pomimo średniego wzrostu (mierzy 176 cm), charakteryzuje go ponadto dobry strzał z dystansu, w meczach w lidze portugalskiej pokazał nieraz na co go stać. W pierwszej drużynie Benfiki zadebiutował niecały rok temu (dokładnie w październiku; bilans: 24/2).  To kolejny przykład doskonałej polityki sprzedażowej Czerwonych Orłów w ostatnich latach. W reprezentacji Portugalii zagrał w 4 meczach.

emre mor

Emre Mor (Turcja) – rocznik: 1997

Jeszcze kilka dni temu napisałbym, że reprezentuje barwy duńskiego (tam zresztą się urodził) FC Nordsjaelland i ma szansę na transfer do lepszego klubu. Dzisiaj już nie muszę gdybać, bo właśnie podpisał kontrakt z Borrusią Dortmund. Gra przede wszystkim jako prawy napastnik, choć nie obce są mu też inne pozycje (na środku i lewej stronie też nieźle sobie radzi). Chwali go Michael Zorc, dyrektor sportowy BVB. Rzeczywiście – to niezwykle utalentowany, wszechstronny zawodnik, który ma ogromny potencjał, aby zrobić wielką karierę. W lidze duńskiej rozegrał 13 meczów i 2 razy trafiał do siatki rywala, dokładając 2 asysty. W reprezentacji Turcji dotychczas rozegrał 2 spotkania.

Ante Ćorić (Chorwacja) – rocznik: 1997

Nie od dziś wiadomo, że Chorwaci słynną z „produkowania” niebywałych talentów. Być może Ante Ćorić już niebawem dołączy do elitarnego grona piłkarzy przez duże „P”. A ma ku temu odpowiednie predyspozycje. Już teraz jest porównywany ze swoim starszym kolegą, Luką Modriciem. Od kilku tygodni łączony jest z wielkimi klubami – Tottenhamem Hotspur czy Liverpoolem, interesują się nim także ekipy z Hiszpanii czy Włoch. W minionym sezonie w barwach Dinama Zagrzeb wystąpił w 35 spotkaniach i zdobył w nich 4 gole. W kadrze Chorwacji rozegrał jak dotąd 2 mecze.

embolo

Breel Embolo (Szwajcaria) – rocznik: 1997

Środkowy napastnik (w rodzimym kraju nazywany „nowym Drogbą”) już teraz wyceniany jest na ok. 20 milionów euro i nie wykluczone, że po Euro 2016 odejdzie ze szwajcarskiej Bazylei. Ofert z pewnością nie zabraknie, mówi się przede wszystkim o zainteresowaniu ze strony Tottenhamu. Posiada wszystkie niezbędne elementy dobrego napastnika: silny (gra tyłem do bramki), szybki, dobrze wyszkolony technicznie i przede wszystkim bardzo skuteczny (wykańcza akcje z zimną krwią). To czyni go łakomym kąskiem na giełdzie transferowej. W lidze w 27 spotkaniach wbił 10 goli, miał poza tym 7 kluczowych podań. W dorosłej reprezentacji zagrał w 9 meczach, strzelił 1 bramkę.

kapustka

Bartosz Kapustka (Polska) – rocznik: 1996

Polski akcent w zestawieniu. Zdecydowanie największe odkrycie ostatniego sezonu w rodzimej Ekstraklasie. Podobnie jak Rashford, miał wymarzony debiut w kadrze – w meczu przeciwko Gibraltarowi po 11 minutach od wejścia na boisko strzelił premierową bramkę (przeszedł do historii – był pierwszym graczem Cracovii, który trafił dla reprezentacji w meczu o punkty oraz najmłodszym zawodnikiem z golem w pierwszym meczu, miał wówczas 18 lat, 8 miesięcy i 15 dni). Co go wyróżnia? Niesamowita dojrzałość boiskowa, nieprzeciętne umiejętności, wszechstronność (vide mecz z Litwą), która jest dzisiaj w cenie. Niebawem powinien stać się piłkarzem kompletnym. Statystyki ma bardzo dobre – 33 mecze w polskiej lidze, 4 gole i 9 asyst. Z kolei w kadrze wystąpił 6-krotnie, dorzucając 2 bramki.

zinchenko

Oleksandr Zinchenko (Ukraina) – rocznik: 1996

W rodzimym kraju już teraz głośno się mówi, że Oleksandr Zinchenko to „ukraińska” wersja Martina Odegaarda. I nie chodzi tu tylko o podobieństwo w wyglądzie. Podobnie jak Norweg, ma „papiery” na grę. To typowa „dziesiątka”, inteligentny, wiedzący kiedy przerzuć piłkę do lepiej ustawionego partnera. Jednak jego największym atutem są rzuty wolne (polecam obejrzeć sobie je na YouTube). Obecnie występuje w FK Ufa (ostatni sezon: 26 spotkań, 2 gole, a na deser 4 asysty), ale to tylko kwestia czasu aż przeprowadzi się do lepszej ligi. Łączony jest m.in. z Manchesterem City, podobno Pep Guardiola bardzo chętnie widziałby go w swojej drużynie. W koszulce reprezentacji rozegrał 2 mecze, raz trafił do siatki rywala.

denis zakaria

Denis Zakaria (Szwajcaria) – rocznik: 1996

Kolejny z utalentowanych Szwajcarów. Defensywny pomocnik obecnie występuje w rodzimej lidze, w BSC Young Boys. Sezon 2015/2016 skończył z takimi oto statystykami: 33 mecze, 1 gol, 2 kluczowe podania do partnerów. Jak na razie w kadrze Szwajcarii zagrał 1 mecz.

nico elvedi

Nico Elvedi (Szwajcaria) – rocznik: 1996

Kolejny Szwajcar na tapecie. Pora przyjrzeć się środkowemu obrońcy, który na co dzień gra w Bundeslidze, a dokładniej w Borussii Monchengladbach. I trudno się do niego o coś przyczepić. 4 miliony euro, które zainwestowali w tego młokosa, szybko się zwróciły. W ostatnim sezonie rozegrał łącznie 31 meczów. Z kolei w reprezentacji Szwajcarii – podobnie jak Zakaria – wystąpił tylko w 1 meczu.

coman

Kingsley Coman (Francja) – rocznik: 1996

Paris Saint Germain, Juventus Turyn i teraz Bayern Monachium – grał już w trzech wielkich klubach, a ma dopiero 19 lat. W sumie nie powinno to nikogo dziwić. Francuski prawoskrzydłowy to obecnie jeden z najbardziej utalentowanych zawodników w całej Europie. Niesamowicie szybki (obrońcy mają trudne zadanie, aby sobie z nim poradzić), świetnie techniczny, a jego największą zaletą jest drybling oraz tzw. ostatnie podanie (statystki to niewątpliwie potwierdzają). Łącznie w Bayernie Monachium rozegrał 35 spotkań, dorzucił 6 bramek i 12 asyst. W dorosłej reprezentacji ma na koncie 5 występów oraz 1 gola.

euro najmłodsi