Mogliśmy spokojnie wygrać z Brazylią, wtedy nasz awans byłby realny – rozmowa z Iliją

Chorwaci, choć mieli duże apetyty, musieli przełknąć na tych mistrzostwach gorzką pigułkę. Dzielnie walczyli w meczu otwarcia z Brazylią, potem rozgromili Kamerun i gdy wydawało się, że awans jest na wyciągnięcie ręki, przegrali z Meksykiem i odpadli z turnieju. Dla narodu, który żyje futbolem była to tragedia, a atmosfera podczas pozostałych meczów nie była już tak wyjątkowa, bo nad krajem unosił się duch klęski.
O turnieju w Brazylii, pracy Niko Kovaca oraz komentatorach w Chorwacji porozmawiałem z Iliją – właścicielem restauracji w nadmorskiej miejscowości na Makarskiej Riwierze, wielkim fanem Chorwacji i Hajduka Split.

Schowek01

Nadzieje były wielkie, ale ostatecznie nie wyszliście z grupy. Duże rozczarowanie?
Zdecydowanie. U nas ludzie kochają futbol i mistrzostwa to dla nich ważne wydarzenie. Mamy wiele gwiazd, wspaniałych kibiców, których było widać nawet w Brazylii, więc zajęcie trzeciego miejsca w grupie to rozczarowanie. Z drugiej strony grupa była bardzo trudna, a do tego w pierwszym meczu zostaliśmy oszukani. Graliśmy też trochę nierówno: czasami świetnie, czasami zwyczajnie głupio.

Okej, z Brazylią mieliście może pecha, ale już mecz z Meksykiem zawaliliście wyłącznie piłkarsko.
Dużo nerwów kosztował nas ten mecz z Brazylią. Potem trochę rzeczywiście pomogło nam zwycięstwo z Kamerunem, ale u nas w kraju wszyscy i tak mówili, że to obowiązek. W Chorwacji każdy twierdził, że 1/8 to minimum. Z Meksykiem zagraliśmy dobrze, ale czegoś znowu nam zabrakło. Może jakiejś indywidualności, może po prostu dojrzałości. Dali z siebie wszystko, ale jednak rozczarowali…

Kto zawiódł najbardziej, a kto zachwycił?
Trudno powiedzieć. Chyba jednak więcej oczekiwaliśmy od lidera Modricia. Z drugiej strony on ma w kadrze inną pozycję niż w Realu. Tu musi zasuwać w obronie, bo nie mamy klasycznego defensywnego pomocnika. W meczu z Meksykiem słabo zagrała cała obrona. Nie było nikogo w rezerwie, kto odmieniłby losy meczu. Nie było też nikogo kto by mnie zachwycił, ale bardzo podobał mi się na tych mistrzostwach Olić. To już stary zawodnik, ale jednocześnie prawdziwy lider, człowiek z charakterem i dobrymi umiejętnościami. Takich uwielbiają nasi kibice i Olić na pewno cieszy się tu dużym szacunkiem. Bardzo dobry jest też Rebić, który za kilka lat powinien pełnić ważną funkcję w reprezentacji. Dobre wrażenie zrobił też Perisić i on pasuje do stylu gry naszej reprezentacji, a przy okazji potrafił poderwać zespół.

A trener? Kovac zawiódł czy powinien zostać?
Nie wiem. Zadajesz trudne pytania (śmiech). Dużo osób chciałoby go zwolnić, bo mamy temperament, ale też dużo ludzi darzy go dużym szacunkiem za to co zrobił dla kadry jako piłkarz. Miał udany okres, ma dobry kontakt z piłkarzami. Może powinien dostać drugą szansę? Chorwacja rozegrała dziwne mecze w Brazylii i nie wiem co myśleć o braciach Kovac. Ciągle pamiętam ich jako piłkarzy i po prostu ich lubię. Najważniejszy był ten pierwszy mecz, z Brazylią. Przecież my tam mogliśmy spokojnie wygrać, a wtedy awans z grupy byłby realny.

Gdy odpadliśmy z Euro 2012 po fazie grupowej, atmosfera w kraju opadła. Już nie było takiego entuzjazmu. A jak było u Was?
Tak samo. W telewizji tylko i wyłącznie piłkarskie reklamy, wszędzie piłkarze reklamujący batoniki, piwo, itd. Bardzo dużo ludzi oglądało mecze wspólnie na wielkich telebimach i tam atmosfera była fantastyczna. Po wygranej z Kamerunem ludzie tańczyli, śpiewali, jechali na dachach samochodów. Szaleństwo! Potem też dużo ludzi się interesowało tym co się dzieje w Brazylii, bo my ogólnie lubimy piłkę. Ale nie było już tak jak wcześniej. Coś się zepsuło…

Schowek02

Niemcy wygrali zasłużenie?
Tak. Byli drużyną, a tytuł powinni dostać już za mecz z Brazylią. Moim zdaniem Brazylia w ogóle grała dużo gorzej od nas w całym turnieju. Potem grała też gorzej od Chile. Chile i Chorwacja nie straciłyby siedmiu bramek w jednym meczu turnieju. Niemcy byli świetni w każdej formacji. Patrz na Hummelsa, na Schweinsteigera, Klose, Muellera – nie grali magicznej piłki, ale takich zawodników chciałby każdy trener. Brazylii pomagali sędziowie, mieli szczęście, ale tylko do półfinału. Niemcy pokazali błędy Brazylijczyków w każdym elemencie. Brazylia nie istniała. Organizacyjnie też wiem, że poradziła sobie średnio, choć stadiony były ładne.

A wy zorganizowalibyście Euro? Niedawno były takie plany.
Byłoby to trudne zadanie. Mamy dużo problemów w kraju, a taki turniej to wielka rzecz. Nie mamy stadionów takich jak macie w Polsce.

Tak, ale my też nie mieliśmy. Zrobiliśmy je dopiero przed Euro.
Boję się, że my nie zdążymy.

Ale macie lepsze drogi, wstąpiliście do Unii. Są jakieś pozytywy…
Drogi to nie wszystko. Tutaj jest wciąż duża bieda, wciąż odczuwamy skutki wojny – choć minęło już 20 lat. Może za niedługo pomyślimy jednak o Euro, bo u nas dużo ludzi jest pozytywnie nastawionych do piłki, a to na pewno pomoże.

Polska miałaby jakieś szanse z Chorwacją na mistrzostwach?
Nie wiem. Dawno nie widziałem Was w akcji, nawet nie wiem kto teraz jest trenerem.

Adam Nawałka.
Nie znam go. Macie kilku dobrych piłkarzy, których zna każdy. Kuba, Lewandowski, Szczęsny, Piszczek, Glik. Ostatnio słyszałem też o tym, że Krychowiak ma grać w Sevilii za Rakiticia. Musi być niezły.

Ale ciągle mamy jakieś problemy.
Macie problem, ale nie wiem jaki. Pamiętam Was z Euro 2012 i zrobiliście na mnie dobre wrażenie, a jednak na mistrzostwa się nie zakwalifikowaliście.

Wracając do mundialu. To były najlepsze mistrzostwa w Twoim życiu?
Trudno powiedzieć. Każde mistrzostwa są piękne i na każdym są fajne mecze. Tu padło dużo bramek i było kilka meczów, których nie zapomnę do końca życia. Może gdyby Chorwacja awansowała dalej, to powiedziałbym, że to był najlepszy turniej w moim życiu. Cieszę się, że to było w Ameryce Południowej, bo uwielbiam kibiców z tego regionu. My, Chorwaci jesteśmy do nich podobni: śpiewy, duma, krzyki, płacz po przegranych meczach…

Ale wiem, że w finale kibicowałeś Niemcom, a nie Argentynie.
To prawda. Mam nawet koszulkę Muellera! Lubię ich, lubię Bundesligę, poza tym poznałem wielu Niemców i o każdym mogę mówić tylko dobre rzeczy. Tutaj nad morzem jest ich bardzo dużo, zostawiają też sporo gotówki (śmiech), więc są odbierani pozytywnie. Nawet podczas finału wielu oglądało ten mecz w mojej restauracji. Kibicowałem im też dlatego, że Argentyna na tym turnieju była słaba i nie zasłużyła na tytuł mistrza.

Schowek03

Ale dotarła do finału.
Tak, ale miała zdecydowanie łatwiejszą drogę do finału niż Niemcy. Ale muszę powiedzieć, że w finale Argentyńczycy rozegrali moim zdaniem chyba najlepszy mecz na tych mistrzostwach. Obronę mieli kapitalną i gdyby tylko Palacio umiał grać w piłkę to Argentyna wygrałaby.

Wiele osób narzeka u nas na poziom komentowania meczów i na ekspertów w studiu. Jak wygląda to w Chorwacji?
Nie zwracam na to dużej uwagi. Mecze mistrzostw pokazuje telewizja HRT i naprawdę trudno się przyczepić. Oczywiście są komentatorzy lepsi i gorsi. Finał komentował doświadczony Drago Ćosić. To legenda w naszym kraju i możesz znaleźć masę filmików z jego popisami. Szkoda tylko, że finał nie dostał lepszej oprawy i Ćosić nie dostał wsparcia jakiegoś eksperta, bo lubię jak mecz jest komentowany przez dwie osoby. Ale też nie dziwię się, bo nasza telewizja nie jest bogata, często nie ma nawet filmów z lektorem, a z napisami. To też ma zalety. Mówię teraz lepiej po angielsku.

Chorwacja powalczy za dwa lata na Euro?
Haha, jestem o tym przekonany. Wreszcie nam się uda coś osiągnąć na wielkim turnieju!

Rozmawiał Michał Hardek

 

Tym samym kończymy powoli temat mistrzostw. Bądźcie z nami w sezonie 2014/2015, który inaugurujemy już dziś razem z piłkarzami Legii Warszawa. A w piątek startujemy z T-Mobile Ekstraklasą.