„Myślę, że widział stare zdjęcia”. Napoli odpowiedziało wykonawcy… nagraniem z szatni

To, że Stadio San Paolo nie jest – delikatnie mówiąc – dziełem sztuki, to żadna tajemnica. Obiekt, na którym swoje domowe mecze rozgrywa Napoli, od lat prosi się o gruntowny remont, albo nawet zrównanie z ziemią i postawienie czegoś nowoczesnego. Właściciel klubu jest jednak bezradny, bo… stadion należy do miasta. Mimo to myśleliśmy, że nawet tam obowiązują pewne normy.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Aurelio De Laurentiis bezskutecznie prowadzi przepychanki z miastem, które nie zamierza pomagać. To Neapol jest odpowiedzialny za stan obiektu i tylko miasto może wprowadzać naprawy i modernizacje. Ta miała dotyczyć także szatni. Podczas wakacji były aż dwa miesiące na to, by zrobić wszystko tak, jak trzeba. Tymczasem szatnia wciąż jest placem budowy, na co skarżył się wzburzony takim stanem rzeczy Carlo Ancelotti.

Mimo że wykonawca momentalnie odpowiedział na wszystkie zarzuty i stwierdził, że wcale nie jest tak, jak przedstawiają to osoby związane z klubem, nie wiedzieliśmy, komu wierzyć. SSC Napoli także nie zwlekało z kolejną reakcją. Na oficjalnym klubowym koncie pojawiło się nagranie pokazujące, jak wygląda szatnia na 70 godzin przed meczem Napoli – Sampdoria. Oceńcie sami:

Według nas – dramat. Nie wyobrażamy sobie czegoś takiego nawet w Ekstraklasie, z której nie bez powodu szydzi się pod wieloma względami. Co dopiero w przypadku czołowego klubu Serie A, uczestnika Ligi Mistrzów? Nawet jeśli wykonawca ostatecznie zdąży, by wszystko w dzień meczowy wyglądało „jako tako”, taka opieszałość w pracach jest po prostu skandaliczna. W ogóle nie dziwimy się reakcji Carlo Ancelottiego…

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy