Nie ma to jak autorytet. Zola usadził piłkarzy Chelsea

Po niezwykle pasjonującym dwumeczu w ramach EFL Cup, Chelsea zapewniła sobie w czwartek awans do finału, w którym czekał już Manchester City. 180 minut rywalizacji dostarczyło nam wielu zwrotów akcji, a ostatecznego zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne.

W tych lepsi okazali się podopieczni Maurizio Sarriego, a jakość wykonywanych jedenastek mogliśmy ocenić sami przed ekranami telewizorów. Nieco trudniejsze zadanie miała część kibiców zasiadających na Stamford Bridge. Wszystko przez niezwykle pobudzonych i poddenerwowanych zawodników „The Blues”, którzy całkiem zrozumiale nie siedzieli na ławce rezerwowych, tylko w napięciu zgromadzili się przy linii bocznej, zasłaniając tym samym to, co najważniejsze.

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz bonus

Kłopot części kibiców zauważył Gianfranco Zola, legenda Chelsea, a obecnie asystent Sarriego. Filigranowy Włoch zwrócił się do części sztabu oraz zawodników, by ukucnęli, tak, by odsłonić widok fanom. Po początkowych obiekcjach zdecydowana większość posłuchała wielkiego autorytetu.

Tym samym okazało się, że w błędzie była większość komentatorów sugerujących, że zawodnicy padli na kolana by modlić się o wynik. Chociaż, kto wie… Być może po tym, co zalecił im Zola, część wpadła na taki pomysł i wyprosiła sobie pomoc z góry. Chelsea po pokonaniu podopiecznych Mauricio Pochettino już 24 lutego stanie przed szansą zdobycia trofeum, które ostatnio udało się wywalczyć w 2015 roku. Zadanie będzie jednak bardzo trudne – na wypełnionym Wembley naprzeciwko stanie rozpędzony Manchester City, czyli obrońca Pucharu Ligi. Czy Chelsea ma szanse na triumf?

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz bonus

Komentarze

komentarzy