Niemcy w drodze do piłkarskiego jutra. Bundesliga z nowym planem rozgrywek

DORTMUND, GERMANY - AUGUST 24: A volunteer waves a flag othe the DFL during the Bundesliga match between Borussia Dortmund and Werder Bremen at Signal Iduna Park on August 24, 2012 in Dortmund, Germany. (Photo by Christof Koepsel/Bongarts/Getty Images)
DORTMUND, GERMANY – AUGUST 24: A volunteer waves a flag othe the DFL during the Bundesliga match between Borussia Dortmund and Werder Bremen at Signal Iduna Park on August 24, 2012 in Dortmund, Germany (Photo by Christof Koepsel/Bongarts/Getty Images)

Piłkarski świat ewoluuje w coraz szybszym tempie, czasami mając znamiona rewolucji. Kolejne federacje prześcigają się w wymyślaniu rozwiązań, które mają ułatwić ich drużynom funkcjonowanie na piłkarskiej karuzeli. Władze Bundesligi nie chciały być gorsze.

Już od sezonu 2017/2018 będziemy świadkami prawdziwej innowacji w lidze naszych zachodnich sąsiadów. Na wspólnym posiedzeniu DFL i DFB (władz ligowych i władz federacji – przyp. red.) podjęto decyzję o gruntownej zmianie planu rozgrywania spotkań Bundesligi.

Dotychczas obowiązywał sztywny plan. Daną serię spotkań otwierał piątkowy mecz o 20:30, w sobotę grano na sześciu stadionach o dwóch porach, a w niedzielę kończono kolejkę dwoma pojedynkami. To już jednak przeszłość, a nowe rozwiązania to mogą wiele zmienić. Co najważniejsze, terminarz nie będzie ustalany przed rozpoczęciem sezonu, a na dwa tygodnie przed rozegraniem danej kolejki! Wszystko po to, aby kluby grające w Lidze Europejskiej miały odpowiedni czas na regenerację i przygotowanie się do spotkania w Bundeslidze. Póki co zdarza się, że po czwartkowym meczu zespół gra już w sobotę… Takie drużyny zagrają teraz w niedzielę, albo nawet w poniedziałek. To kolejna zmiana, mecze ligi niemieckiej w pierwszy dzień tygodnia, i to 0 20:15. Dotychczas był to termin rozgrywania meczów przez ekipy 2. Bundesligi.

Czy to zmiany na lepsze? Oczywiście, popatrzcie tylko na prosty przykład. Schalke zagra w czwartkowy wieczór mecz trwający 120 minut, a po nim nadejdzie seria rzutów karnych. Zakończy go więc około północy. Spotkanie z Augsburgiem zostało zaplanowane na sobotę o 15:30, a więc piłkarze z Gelsenkirchen mają na odpoczynek i przygotowanie się do kolejnej rywalizacji tylko 39 godzin. Oczywiście przykład jest skrajny, ale przy obecnej organizacji spotkań możliwy do zrealizowania. Co w takiej sytuacji ma zrobić trener? Wystawić słabszy skład w którymś ze spotkań, rzucając na szalę awans w LE lub końcową pozycję w ligowej tabeli? A może ma zagrać zmęczonymi dwugodzinnymi bojami zawodnikami, którzy na tle wypoczętych rywali będą wyglądać jak legioniści w meczu z BVB?

Ktoś powie, a co mają począć piłkarze z drugiej ligi? Spokojnie, ich spotkania, jeśli pokryją się z bundesligowymi, zostaną przesunięte na niedzielę. W kość dostaną jedynie kibice i gracze amatorscy. Ci pierwsi będą musieli uciekać się do brania wolnego w pracy, a ci drudzy już nie będą mieli swoich pięciu minut, kiedy nikt im „nie przeszkadza” w graniu własnych meczów.

Mimo takich niedogodności, nowy plan gier w Bundeslidze może okazać się strzałem w dziesiątkę. Piłka nożna jest już na tyle nowoczesna i dynamiczna, że terminarz nie może pozostawać sztywny przez prawie dziesięć miesięcy. Zgoda, ten plan też ma swoje wady, ale jak to mówią: „jeszcze się taki nie urodził…”.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy