„Psikutas bez ‚S'” to pikuś. Organizacyjny kabaret na meczu Francja – Albania

Piłkarze reprezentacji Albanii z pewnością nie mają powodów do zadowolenia. Na półmetku eliminacji, z sześcioma punktami na koncie, tracą tyle samo do Islandii, Turcji i Francji. Na dodatek w sobotni wieczór zostali rozgromieni przez „Trójkolorowych” 4:1. A to i tak nie było najgorsze…

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Początek meczu. Nie jakiegoś klubowego o pietruszkę, tylko meczu o stawkę, w ukochanej drużynie narodowej. W dodatku w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Wydarzenia poprzedzające tak ważne chwile są zwykle niemal rytuałem. Ogromne skupienie, przedmeczowa odprawa, wyciszenie, rozgrzewka, następnie wyjście na murawę w bojowych nastrojach. Dopełnieniem całości jest ta doniosła chwila, w której śpiewasz swój narodowy hymn… No – przynajmniej w teorii.

Okazji do czegoś takiego nie mieli właśnie zawodnicy reprezentacji Albanii. Gospodarz meczu, Francja, nie wywiązał się należycie ze swoich obowiązków. Zamiast hymnu gości, na stadionie rozbrzmiał hymn… Andory. Reakcje zmieszanych reprezentantów Albanii mówią same za siebie.

Zawodnicy Edoardo Reji odmówili rozpoczęcia meczu, dopóki nie usłyszą właściwego hymnu, ale na tym całe kuriozum się nie kończy. Czy można „dać ciała” jeszcze bardziej? Otóż tak. Stadionowy spiker, chcąc szybko i błyskotliwie załagodzić sytuację, przeprosił zawodników za pomyłkę. Problem w tym, że zwrócił się do nich nie jako do Albańczyków, a do… Armeńczyków.

Rozumiecie to? Mamy XXI wiek, potężny dostęp do niemal wszystkich informacji. Wystarczy kilka sekund, by wstukać coś do wyszukiwarki i to sprawdzić. Włącznie z hymnami narodowymi. Francuzów nie usprawiedliwia nawet to, że w swojej eliminacyjnej grupie mają zarówno Albanię, jak i Andorę. Zawalili na całej linii i to nie raz, a dwa.

Takie pomyłki nie mają prawa mieć miejsca, choćby dlatego, że deprymują rywala, a to już poniekąd drobna ingerencja w meczu. Albanii można zatem jedynie współczuć. Udali się na tak trudny teren, a w ramach przywitania najpierw zostali pomyleni z Andorą, chwilę później z Armenią. Kabaret.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy