Roman Abramowicz pożegnał się z Chelsea

W sobotnie przedpołudnie Chelsea poinformowała o podpisaniu ostatecznej umowy z nowymi właścicielami, czyli konsorcjum Boehly/Clearlake Capital. W związku z tym, specjalne oświadczenie opublikował Roman Abramowicz. Rosyjski oligarcha podziękował za prawie dwie dekady bycia właścicielem londyńskiego klubu.

Skupiając się tylko i wyłącznie na sportowych aspektach, Roman Abramowicz jest dla wielu kibiców przykładem idealnego właściciela. Rosyjski oligarcha przez prawie dwie dekady nie stracił pasji do klubu, regularnie inwestując ogromne pieniądze m.in. na transfery. Wystarczy przypomnieć sobie 2020 rok, kiedy to Chelsea wydała ponad 200 milionów euro na takich graczy jak Havertz, Werner, Chilwell czy Ziyech.

Roman Abramowicz żegna się z kibicami

Uzgodnienie umowy dotyczącej przejęcia Chelsea sprawia, iż Roman Abramowicz postanowił napisać specjalnie oświadczenie, w którym żegna się z klubem i kibicami: Minęły prawie trzy miesiące, odkąd ogłosiłem zamiar sprzedaży Chelsea. W tym czasie zespół ciężko pracował, aby znaleźć odpowiedniego opiekuna dla klubu. Posiadanie takiego zespołu wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Odkąd objąłem Chelsea, czyli prawie dwadzieścia lat temu, osobiście byłem świadkiem tego, co ten klub może osiągnąć. Moim celem było upewnienie się, że kolejny właściciel będzie miał nastawienie, które umożliwi osiąganie sukcesów zarówno zespołowi mężczyzn, jak i kobiet. Dodatkowo miałby wolę i dążenie do dalszego rozwoju innych aspektów klubu, takich jak akademia czy fundacja.

Cieszę się, że te poszukiwania zakończyły się pomyślnie. Oddając Chelsea w ręce nowych właścicieli, chciałbym życzyć im jak najlepszych sukcesów, zarówno na boisku, jak i poza nim. Bycie częścią tego klubu było zaszczytem mojego życia. Chciałbym podziękować wszystkim byłym i obecnym piłkarzom, pracownikom i oczywiście fanom za te niesamowite lata.

Jestem dumny, że dzięki naszym wspólnym sukcesom miliony ludzi skorzystają teraz z nowopowstającej fundacji charytatywnej. To jest dziedzictwo, które wspólnie stworzyliśmy – napisał Abramowicz.