Sensacyjna spekulacja okazała się prawdą. Paweł Wszołek mógł trafić do Chelsea!

Dość niespodziewanie, Paweł Wszołek mógł zostać bohaterem zimowego okna transferowego w 2017 roku. Niektóre media sugerowały, że polskim zawodnikiem interesuje się Chelsea. Do tych spekulacji, zarówno polscy kibice, jak sympatycy „The Blues” podchodzili z ogromnym dystansem. Jak zdradza jednak sam piłkarz, temat transferu istniał, a na przeszkodzie transakcji stanęły kwestie formalne.

Podczas sezonu 2016/2017, Paweł Wszołek trafił z formą, rozgrywając kilka dobrych spotkań w grudniu oraz styczniu. Jak wiadomo, jest to okres, gdy kluby uważnie obserwują zawodników. Zimowe okno transferowe pozwala bowiem zespołom sprowadzić graczy, którzy są potrzebni drużynie m.in. z powodu kontuzji innych piłkarzy. Dobra postawa Wszołka w QPR została zauważona przez przedstawicieli Chelsea.

Niektóre włoskie i angielskie media, w tym La Gazzetta dello Sport, informowały, że Paweł Wszołek jest na radarze „The Blues”. Ówczesny szkoleniowiec londyńskiej ekipy, Antonio Conte, poszukiwał odpowiedniego konkurenta dla Victora Mosesa na prawym wahadle. Polski zawodnik wydawał się dla włoskiego trenera całkiem dobrym kandydatem. Oczywiście, tego typu doniesienia kibice przyjmowali z ogromną rezerwą.

Jak się okazuje, transfer był całkiem realny. Na przeszkodzie stanęły kwestie formalne. O całej sytuacji Paweł Wszołek opowiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” – Przyszedł do mnie menedżer Ian Holloway i poinformował, że do klubu wpłynęła oferta ze Stamford Bridge. Trenerem Chelsea był wówczas Antonio Conte, który pilnie potrzebował zmiennika na wahadło dla Victora Mosesa, bo ze względu na kontuzję ktoś mu wypadł. A ja miałem w tamtym czasie bardzo dobrą serię meczów, zaliczyłem kilka asyst, stąd zainteresowanie. Problem jednak w tym, że wysyłając fax, w Chelsea nie sprawdzili, że nie mogą mnie kupić ze względów proceduralnych. W jednym sezonie można bowiem reprezentować barwy tylko dwóch klubów, a ja zanim przyszedłem do QPR, zdążyłem zagrać minutę w Pucharze Włoch w barwach Hellasu. Temat szybko więc upadł, a kilka miesięcy później Chelsea kupiła na tę pozycję Davide Zappacostę za 30 mln euro.

Rzeczywiście, Davide Zappacosta zasilił londyńską drużynę w ostatnim dniu letniego okna transferowego w 2017 roku. Włoch Premier League w zespole ze Stamford Bridge nie podbił. Obecnie, defensor leczy kontuzję, której nabawił się na wypożyczeniu w Romie.