Skromność czy rzeczywista ocena zespołu? Guardiola o wygraniu Ligi Mistrzów

Pep Guardiola (fot.eurosport.com)
Pep Guardiola (fot.eurosport.com)

Pep Guardiola ostatni raz cieszył się ze zwycięstwa w Lidze Mistrzów aż siedem lat temu. Od tego czasu hiszpański menedżer próbował wiele razy przełamać barierę półfinału, ale za każdym razem ta próba kończyła się fiaskiem. Czy i tym razem będzie podobnie?

O tym dowiemy się najprawdopodobniej dopiero na wiosnę. Trudno obecnie – pomimo porażki z Lyonem – wyobrazić sobie, że ekipa Guardioli nie awansuje do fazy pucharowej, która jest zaplanowana na kolejny rok.

Nie tylko dla 47-latka Champions League jest w ostatnim czasie piłkarskim przekleństwem. Warto wspomnieć, że City nigdy w swojej historii nie dotarło do finału tego turnieju. Jakby tego było mało, ich kibice co jakiś czas pokazują brak sympatii do tego formatu rozgrywek. Między innymi mowa tutaj o wygwizdywaniu hymnu oraz niskiej frekwencji na – bądź co bądź – dość ciekawych spotkań, takich jak potyczka z Lyonem, podczas którego do kompletu widzów zabrakło 15 tysięcy fanów.

Dla Hiszpana taka sytuacja może być pewną nowością. W przeszłości zwykle pracował w klubach, które mocno kultywowały rywalizację w europejskich rozgrywkach: – Urodziłem się w Barcelonie i tam dorastałem. Kiedy zaczynałem swoją przygodę trenerską, jedynym ratunkiem na przetrwanie było wygrywanie spotkań. Dość szybko nauczyłem się  jednak, że jeśli nie odnosisz sukcesu, to życie toczy się dalej.

Zahaczając temat Ligi Mistrzów, Guardiola został zapytany przez dziennikarzy o szanse jego obecnej drużyny na końcowe zwycięstwo. Jego odpowiedź możemy interpretować dość różnie: – Szczerze myślę, że po tym, co zobaczyłem w zeszłym sezonie, nie jesteśmy gotowi na wygraną w Lidze Mistrzów. Oczywiście to nie oznacza, że się poddamy. Jednak aby wygrać ten turniej musimy zdobyć pewne doświadczenie, które nabywa się z każdym kolejnym meczem.  

Pod pewnym względem menedżer wbił szpilkę także w kibiców Manchesteru City: – Wygranie takiego trofeum to pragnienie całego klubu, prezesa, właściciela czy fanów. Póki co nie mamy takiego uczucia. To poniekąd kibice dają ci kopa, a kiedy to się dzieje, jesteś jeszcze bliżej tego celu. Zwyczajnie mówiąc potrzebujesz czegoś wyjątkowego, a aktualnie tego nie mamy – zakończył Pep.

Zakład bez ryzyka w Fortunie. Możesz wejść i odebrać go właśnie w tym momencie