Superdrużyna miesiąca: styczeń

Mamy ostatni dzień stycznia, więc nadszedł czas, by razem z legalnym bukmacherem Superbet przedstawić naszą superdrużynę miesiąca, która składa się z polskich piłkarzy występujących w zagranicznych ligach. Czy tym razem będziemy świadkami niespodzianek? Kto zachował miejsce w drużynie?

W świątecznym wydaniu wyróżniliśmy m.in. Przemysława Płachetę, który w końcu otrzymał szansę w Norwich. Do jedenastki załapał się także Arkadiusz Milik, który dobrze radził sobie w pucharach. Całą drużynę można zobaczyć pod tym linkiem.

Superdrużyna miesiąca: świąteczne wydanie

Bramka: Wojciech Szczęsny (Juventus)

Między słupki naszej drużyny wraca Wojciech Szczęsny. Golkiper Juventusu ma za sobą bardzo udany miesiąc. Wszystko zaczęło się od remisu w rywalizacji z Napoli. Później „Stara Dama” rozegrała szalony mecz z Romą, wygrywając 4:3. Bohaterem turyńskiej ekipy został Wojciech Szczęsny. Polak obronił rzut karny wykonywany przez Pellegriniego i dodatkowo zaliczył kluczową interwencję w końcówce spotkania przy starciu z Abrahamem.

Dwa pozostałe występy do czyste konta Szczęsnego w starciu z Udinese oraz Milanem. Na szczególną uwagę zasługuje oczywiście spotkanie z ekipą Pioliego. Reprezentant Polski zaliczył łącznie cztery interwencje.

Obrona:

Bartosz Bereszyński (Sampdoria)

Na prawą stronę obrony wraca Bartosz Bereszyński. Wybór może nieco zaskakiwać, gdyż Sampdoria przegrała wszystkie cztery spotkania w styczniu. Trzeba jednak przyznać, że w ligowych meczach, Bartosz Bereszyński zaprezentował się z bardzo przyzwoitej strony. W starciu z Cagliari nasz reprezentant wystąpił na pozycji prawego pomocnika i zaliczył 2 kluczowe podania, a także wygrał 11 z 17 stoczonych pojedynków.

W rywalizacji ze Spezią, Bereszyński był jednym z lepszych graczy ekipy z Genui, zaliczając 6 wygranych pojedynków z 8 stoczonych, a także wykonując 1 wybicie, 1 wślizg oraz blokując 1 strzał.

Kamil Glik (Benevento)

Dla niektórych być może nieco zapomniany piłkarz, ze względu na występy w Serie B. Kamil Glik w końcu zaliczył dobry miesiąc. Mowa o dwóch ligowych występach. W spotkaniu z Monzą, Glik zaliczył 1 wybicie, aż 4 przechwyty i wygrał 1 stoczony pojedynek. Z kolei w rywalizacji ze SPAL, polski defensor miał nieco więcej pracy, wykonując 6 wybić, 3 przechwyty, blokując 3 strzały, a także wygrywając wszystkie 4 stoczone pojedynki.

Jan Bednarek (Southampton)

Miejsce w supedrużynie zachowuje Jan Bednarek. Zdajemy sobie sprawę, że defensor „Świętych” zaliczył słaby występ w starciu z Wolverhampton, prokurując rzut karny, ale warto wyróżnić Bednarka za mecze z Brentford oraz Manchesterem City. W tym pierwszym spotkaniu reprezentant Polski trafił do siatki, a także zanotował 3 wybicia, 4 przechwyty oraz wygrał 6 z 9 stoczonych pojedynków.

Z kolei w rywalizacji z liderem Premier League, Bednarek prezentował się na murawie bardzo solidnie, wykonując 6 wybić, 2 wślizgi, blokując 2 strzały, a także wygrywając 4 z 6 stoczonych pojedynków. Southampton zanotowało cenny remis 1:1.

Arkadiusz Reca (Spezia)

Defensywę zamyka ponownie Arkadiusz Reca, który kontynuuje pozytywne występy w barwach Spezii. Zespół z Serie A zaliczył w styczniu aż trzy wygrane, pokonując Genoę, Milan oraz Sampdorię. Reca ma za sobą dobry mecz w starciu z zespołem Buksy, notując 2 wybicia, 2 wślizgi, a także wygrywając 3 z 5 stoczonych pojedynków.

Pomoc:

Jakub Kiwior (Spezia)

No i mamy debiut. Całkowicie zasłużony. Jakub Kiwior zaczął dostawać szanse już na początku grudnia. Z tygodnia na tydzień, postawa młodego gracza Spezii była coraz lepsza. Ostatnie występy są bez wątpienia warte wyróżnienia. W rywalizacji z Genoą, Kiwior wygrał 5 z 8 stoczonych pojedynków, zaliczył 1 kluczowe podanie oraz posłał 4 celne długie piłki na 7 prób.

Z kolei w rywalizacji z Sampdorią, reprezentant młodzieżowej reprezentacji wygrał 5 z 9 stoczonych pojedynków, zaliczył 1 celny strzał, a także wykonał 2 wybicia, 2 przechwyty oraz 2 wślizgi.

Szymon Żurkowski (Empoli)

Na powołanie do reprezentacji pracuje Szymon Żurkowski. Piłkarz Empoli ma za sobą kolejny dobry miesiąc. Tym razem mowa o bramkach w meczach z Lazio oraz Venezią. Na szczególną uwagę zasługuje występ w rywalizacji z drugim beniaminkiem Serie A. Żurkowski zaliczył 1 kluczowe podanie, wykonał aż 3 celne strzały oraz 2 niecelne i 2 zablokowane, a także wygrał 6 z 11 stoczonych pojedynków i zaliczył 2 przechwyty.

Mateusz Bogusz (UD Ibiza)

Do superdrużyny wraca Mateusz Bogusz, który w styczniu strzelił 1 gola oraz zanotował 3 asysty. Na szczególną uwagę zasługuje występ w rywalizacji z Alcorcon, w której Bogusz trafił do siatki oraz zaliczył ostatnie podanie, dorzucając do tego 2 kluczowe podania, a także 11 wygranych pojedynków z 18 stoczonych.

Niestety, Bogusz zapewne nie znajdzie się w naszym zespole w najbliższych miesiącach. Młodzieżowy reprezentant Polski naderwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie.

Jakub Moder (Brighton)

Cały czas na premierową bramkę w Premier League czeka Jakub Moder. Pomocnik Brighton trafił do siatki w styczniowym meczu, ale było to spotkanie rozgrywane w ramach FA Cup. Reprezentant Polski zaliczył świetne wejście z ławki, nie tylko zdobywając bramkę, ale również zaliczając ostatnie podanie.

Moder zaprezentował się z dobrej strony również podczas spotkań z Chelsea i Leicester. W przypadku meczu z „The Blues” mowa o 3 wygranych pojedynkach z 5 stoczonych, a także 3 wślizgach, 1 wybiciu i 1 przechwycie. Z kolei w rywalizacji z Leicester, Moder wygrał 6 z 8 stoczonych pojedynków i zaliczył 2 celne długie piłki na 3 próby oraz wykonał aż 5 wybić.

Piotr Zieliński (Napoli)

W linii pomocy nie mogło zabraknąć Piotra Zielińskiego. Piłkarz Napoli tym razem bez gola czy asysty, ale z dobrymi występach w starciach z Bologną i Salernitaną. W przypadku meczu z tą drugą ekipą, Piotr Zieliński zaliczył aż 4 kluczowe podania, posłał 2 celne oraz 1 niecelny strzał, a także zanotował 2 celne długie piłki na 2 próby oraz wygrał 2 z 4 stoczonych pojedynków.

Atak:

Robert Lewandowski (Bayern Monachium)

Nic nowego. Robert Lewandowski nie zwalnia tempa. Tym razem zdobył 4 bramki w 3 meczach, zaliczając genialny występ w rywalizacji z FC Koln. Nasz kapitan popisał się hat-trickiem. Lewandowski jest oczywiście liderem strzelców Bundesligi z wyraźną przewagą nad drugim Schickiem (pięć goli różnicy).