Trener na pół gwizdka? Ryan Giggs wkopał się przez… brak kanału TV

 

Często słyszymy wywody typu „zawodnikiem był świetnym, ale trener z niego do d*py”. I choć nie jest to reguła, bo wiele byłych gwiazd radzi sobie na ławkach wyśmienicie, to często spotykamy się z takim zjawiskiem. Tym razem padło na legendę Manchesteru United, Ryana Giggsa. Mimo, że nikt mu na razie w niczym nie ujmuje, Walijczyk sam się trochę wkopał. 

Początkami „trenerki” była rola asystenta w swoim macierzystym klubie, a w tym roku przyszła pora na samodzielną pracę i objęcie ojczystej reprezentacji. Wielu uważa, że selekcjoner a trener to dwie kompletnie różne funkcje i trudno się nie zgodzić. W klubie masz zawodników na co dzień, masz dużo czasu na wprowadzenie i udoskonalanie swoich pomysłów taktycznych, natomiast w kadrze dostajesz graczy na kilka dni i musisz sprawić, by dobrze funkcjonowali na murawie. Brak codziennych treningów selekcjonerzy zastępują wyjazdami na mecze, obserwacją zawodników, rozpracowywaniem rywali i szukaniem optymalnej taktyki. Przynajmniej większość z nich…

Po przeczytaniu tej wypowiedzi nie da się nie otworzyć szerzej oczu ze zdziwienia. Zdania są podzielone, bo niektórzy uważają, że takich fundamentów kadry jak Bale nie trzeba ciągle śledzić, a najważniejsze jest to, że po prostu gra w klubie. Jest to jakaś teoria, ale totalnie nieprofesjonalna. Każdy zawodnik powinien być dokładnie oglądany i analizowany, ponieważ wtedy selekcjoner poznaje jego mocne i słabe strony. Widzi, w jakiej grze jego podopieczny prezentuje się lepiej, a jaka mu kolokwialnie „nie leży”. To powinno dotyczyć całej podstawowej jedenastki i kilku graczy pukającej do niej – wtedy można brać się za dobieranie taktyki i myślenie nad grą.

Kto wie, być może Ryan Giggs ma fenomenalną intuicję i nie musi oglądać Bale’a by wiedzieć, jak go najlepiej wykorzystać w swojej drużynie. Nie jest to wykluczone, jednak bardziej skłaniamy się do opinii, że jest to po prostu duże zaniedbanie. Jeśli Walia będzie grała dobrze i wygrywała, pewnie wszyscy o tym szybko zapomną – jeśli jednak pojawi się chaos i porażki, a Bale będzie zawodził jak w Madrycie, na Giggsa spadnie lawina krytyki. A wszystko przez to, że nie ma jakiegoś kanału w TV…

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!