„Wygrałem z United trzy tytuły, a Van Gaal wyrzucił mnie w minutę” – były zawodnik „Czerwonych Diabłów” zdradza kulisy swojego odejścia z Old Trafford

Louis van Gaal
Louis van Gaal

Louis van Gaal jest uznawany za dość specyficznego trenera. Holender z powodu swojego charakteru narobił sobie wielu wrogów podczas swojej trenerskiej kariery. Jednym z nich bez wątpienia można nazwać Rafaela, którego doświadczony szkoleniowiec nie potraktował w należyty sposób.

Brazylijczyk trafił do Manchesteru United w wieku 17 lat. Początek jego przygody na Old Trafford był trudny, ale z roku na rok Rafael stawał się coraz ważniejszym piłkarzem w ekipie sir Alexa Fergsuona. Jego najlepszym okresem bez wątpienia był sezon 2012/2013, kiedy to w końcu na stałe wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce „Czerwonych Diabłów”, zdobywając wraz ze drużyną mistrzostwo Premier League. Wówczas defensor do swojej kolekcji dołożył trzeci medal za krajowy tytuł, jednak na te wcześniejsze nie miał aż tak dużego wpływu.

Kolejny rok okazał się o wiele trudniejszy, głównie z powodu drastycznych zmian w klubie. Posada menedżera Manchesteru United przerosła Davida Moyesa, a Rafael wziął udział zaledwie w połowie ligowych spotkań. Kolejnym trenerem zespołu został Louis van Gaal, lecz Holender jak się później okazało, zakończył przygodę wychowanka Fluminense w Anglii.

– Kiedy ogłoszono zatrudnienie van Gaala, kilka osób z zespołu zadzwoniło do mnie i powiedziało, że ten trener nie przepada za brazylijskimi graczami. Za przykład dawali mi Rivaldo w Barcelonie, ale ja sądziłem, że to zwykły stereotyp. Myliłem się. W pierwszym sezonie jego pracy wezwał mnie do swojego biura i powiedział krótko „Możesz odejść”. Spotkanie trwało minutę – wspomina piłkarz.

Ostatecznie Rafael został w Anglii jeszcze na rok, ale holenderski menedżer skorzystał z usług Brazylijczyka zaledwie w kilku meczach na początku sezonu. Jakiś czas później boczny obrońca występował nawet w rezerwach klubu, czym van Gaal dawał mu do zrozumienia, że nie jest potrzebny drużynie: – Po moim odejściu wysłał mi SMS-a ze słowami: „Wiesz jaki jest futbol”. Nie mogłem w to uwierzyć. Nie rozmawiał ze mną, kiedy byłem w klubie, a potem życzył mi dobrze, jakby nic złego się nie stało. Odpowiedziałem, że dziękuje, ale byłem bardzo zły.

Brazylijczyk w wywiadzie dla ESPN zdradził jeszcze jedną sytuację z pracy z van Gaalem, która wygląda dość absurdalnie: – Pewnego dnia byłem w klubowej stołówce i oczekiwałem na posiłek. Po zjedzeniu obiadu, zazwyczaj do nas przemawiał. Wówczas w meczu z Yeovil Town odniosłem uraz głowy, więc zwyczajnie się za nią trzymałem. Po kilku sekundach dotknął mnie i powiedział: „Dlaczego nie okazujesz mi szacunku?”. Wstałem i powiedziałem: „Zawszę Cię szanuję, nigdy nie powiedziałem niczego, co było dla Ciebie brakiem szacunku”. Jestem cierpliwy, ale wtedy byłem poirytowany, ponieważ nie zrobiłem nic złego. Jakiś czas później odezwał się do mnie Antonio Valencia, który stwierdził, że już więcej zapewne nie zagram. Miał racje.

W 2015 roku Rafael opuścił Manchester na rzecz Lyonu. Jak wspomina po trzech latach, odejście z Anglii było dla niego trudne: – Uwielbiałem ten klub, ale wówczas marzyłem, aby go opuścić. Wszystko z powodu jednego człowieka, z którym nie mogłem dłużej wytrzymać – zakończył Rafael.

Totolotek: Zarejestruj się i graj bez podatku! – KLIKNIJ W LINK I ODBIERZ BONUS!

Komentarze

komentarzy