Wanda Metropolitano – maszynka do robienia pieniędzy

Stadiony są dla piłkarskich klubów czymś więcej, niż tylko obiektem, na którym rozgrywa się mecze. Są domem, symbolem, można nawet powiedzieć, że swego rodzaju świątynią. Skoro wszyscy są do nich tak przywiązani, dlaczego się je opuszcza?

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

„Jeśli coś ma historię, tradycję, nie rozlatuje się i mieści wystarczająco dużo kibiców, po co coś zmieniać?” – mniej więcej takie pytanie zadaje sobie większość osób słysząc, że jakiś duży klub myśli o przeprowadzce na nowy obiekt.

Dla przykładu – niedawne doniesienia o planowanej rozbiórce San Siro zostały odebrane niemal jak świętokradztwo. W końcu po co ruszać obiekt-ikonę, na którym może się zmieścić 80 tysięcy osób? Mimo wszystko Inter i Milan chcą w końcu ruszyć do przodu i rozgrywać swoje mecze na nowoczesnym obiekcie.

Dlaczego? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Tak było także w przypadku Atletico, które wraz z początkiem sezonu 2017/2018 przeniosło się na Wanda Metropolitano. Klub wyłożył na swój nowy dom aż 240 milionów euro. Czy opuszczenie po 50 latach Estadio Vicente Calderon, mogącego pomieścić ponad 50 tys. kibiców, było grą wartą świeczki?

Liczby pokazują, że zdecydowanie tak. Według wszystkich ustaleń, Wanda Metropolitano w sezonie 2019/2020 ma przynieść Atletico dochód rzędu nawet 100 milionów euro. Dużo? Mało? Otóż jest to… dwukrotność tego, co do klubowej kasy było w stanie wnieść Vicente Calderon.

Nowoczesny obiekt, który gościł ostatni finał Ligi Mistrzów, był dla Atletico nie wydatkiem, a inwestycją. Dzięki niemu klub wkroczył na wyższy poziom, a dodatkowe miliony pomogą mu piąć się wyżej nie tylko pod względem ekonomicznym, ale i sportowym. Nie ma przypadku w tym, że coraz więcej klubów myśli o nowych stadionach lub gruntownej modernizacji starych…

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Komentarze

komentarzy