Diego Alves – gość z patentem na karne

diegoalves2Spokojnie można go nazwać ekspertem od karnych. Takich statystyk nie miał żaden inny bramkarz w lidze hiszpańskiej – ani Casillas, ani Valdes, ani Oblak. Diego Alves, golkiper Valencii, po raz kolejny zapisał się złotymi zgłoskami w historii Primera Division. W dzisiejszym meczu przeciwko Atletico obronił dwie „jedenastki”.

Być może wzrostem nie wyrasta ponad przeciętność. 188 cm jak na bramkarza to wynik okej, ale ciężko napisać, że jest przesadnie wysoki. W takim razie jak on to robi, że osiąga tak niesamowite statystyki? – Przede wszystkim staram się zachować spokój. Dla bramkarza jest to wyjątkowy moment. Każdy ma swój styl. Ja staram się być bardzo skoncentrowany i sprowokować rywala tak, żeby uderzył w tę stronę, w którą ja się rzucam – mówi o swoim patencie brazylijski bramkarz. W skrócie – chodzi o wygranie wojny psychologicznej. Alves mówił to nieraz dziennikarzom, że jeśli golkiperowi uda się „wejść” w głowę zawodnika wykonującego „jedenastkę”, wtedy szansę na obronę są o wiele większe. W takim razie Diego musi być mistrzem czytania w myślach. Choć od razu zaznacza: – Przypuszczam, że duże znaczenie odgrywa też szczęście.

Nie ma to jednak znaczenia. Nas interesuje wyłącznie efekt końcowy. Czyli to, że bramkarz Valencii nie tak dawno pobił rekord Primera Division. 25 września w spotkaniu przeciwko Leganes obronił 17. rzut karny, dzięki czemu wyprzedził w tej klasyfikacji legendarnego Andoniego Zubizarretę, golkipera FC Barcelony. Z tą tylko różnicą, że Alves był o wiele skuteczniejszy. Obronił 17 „jedenastek” na 39 wykonywanych (w tym dwa były niecelne), a popularny „Zubi” tylko 16 ze 103 karnych (15,5%). Dzisiaj swój wynik tylko podkręcił (46%) i z pewnością nie jest to jego ostatnie słowo w tej materii. Diego w swojej karierze we wszystkich rozgrywkach obronił więcej (22) niż wpuścił (21), co już powoduje, że mamy do czynienia z istnym fenomenem. Śmiem twierdzić, że nikt na świecie nie ma takich liczb.

Na koniec można byłoby przytoczyć nazwiska piłkarzy, którym nie udało się z „wapna” pokonać Brazylijczyka. Jego wyższość w pojedynku musieli uznać m.in. Cristiano Ronaldo, Leo Messi, Mario Mandzukić, Diego Costa czy Ivan Rakitić. Dzisiaj do tego zacnego grona (oczywiście pod względem nazwisk) dołączył: Antoine Griezmann. Gabi w przeszłości miał już nieprzyjemność zmarnować karnego. Ciekawe kto będzie następny?

untitled-design-5

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy