Guardiola twardy względem Toure. Przepraszasz albo nie grasz

guardiola

Relacja Pepa Guardioli oraz Yayi Toure od kilku lat nie jest najlepsza. Po przygodzie w Barcelonie, tym razem obaj panowie spotkali się w Manchesterze City. Ten fakt miał spowodować, że Iworyjczyk odejdzie z klubu. Tak się jednak nie stało, a kolejne ruchy hiszpańskiego menedżera względem pomocnika zadają jedno pytanie: Dlaczego?

Konflikt w Anglii rozpoczął się już końcem sierpnia, kiedy to Guardiola postanowił nie zgłaszać Toure do kadry na rozgrywki Champions League. Taką decyzję momentalnie zanegował agent piłkarza Dimitri Seluk, który jest znany z wielu absurdalnych wypowiedzi: – Jeśli Guardiola wygra w tym sezonie Ligę Mistrzów, osobiście przylecę do Anglii i przyznam w telewizji, że jest on najlepszym menedżerem na świecie. Jeśli jednak City nie dokona takiej sztuki, to oczekuje, że Pep przeprosi mojego klienta.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że przybycie Guardioli do Manchesteru City nie okazało się wymarzonym scenariuszem dla Yayi Toure. U poprzedniego szkoleniowca, Manuela Pellegriniego, Iworyjczyk pełnił rolę filara drużyny, z którym to udało się zdobyć mistrzostwo Anglii w 2014 roku oraz Puchar Ligi. Ostatni sezon miał jednak znacznie słabszy, a podsumowaniem był mecz przeciwko Realowi Madryt w Champions League, gdzie wydajność Toure była wręcz niedostateczna.

To głównie dlatego, jak i za zatargi z przeszłości w Hiszpanii, Guardiola nie stawia na Toure. Zapewne także nie podoba mu się jego etyka pracy na treningach. Do tej pory reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zagrał tylko w jednym spotkaniu pod batutą Guardioli, podczas czwartej rundy eliminacji Champions League ze Steauą Bukareszt.

Dzisiejsza wypowiedź Hiszpana wydaję się być istnym pogrzebem w Manchesterze dla Toure. Guardiola stwierdził, że dopóki Toure nie przeprosi klubu, o występach dla Obywateli może wyłącznie pomarzyć: – Toure musi przeprosić kolegów z drużyny, w przeciwnym razie nie będzie dla nas grać. Trudno było nie zawrzeć go na liście zgłoszonej do Ligi Mistrzów, ale dzień po tej decyzji jego agent zaczął wypowiadać się do mediów. Sam Yaya nie miał odwagi do mnie zadzwonić i wyjaśnić całego zajścia. Znam go, wiem, że jest dobrym człowiekiem, ale ta sytuacja jest także trudna dla mnie. Nie wyobrażam sobie, że kiedy byłem jeszcze piłkarzem, mój agent idzie do dziennikarzy i krytykuje Johana Cruyffa.

Na odpowiedź agenta Toure nie musieliśmy długo czekać: – Guardiola wygrał kilka spotkań i myśli, że dzięki temu jest królem. Żyję w wolnej Europie i będę mówił cokolwiek zechce.

Podobną sytuacją w Bayernie przeżył Mario Goetze, którego agent także nie omieszkał wbijać szpilek w Guardiolę: – Pep niszczy Mario. Nie ufa mu, nie wierzy w jego umiejętności . Zastanawiam się, dlaczego nikt w klubie nie reaguję na taką sytuacją. W Bayernie nie ma teraz takich postaci jak Uli Hoeness. Były prezydent nigdy nie pozwoliłby na takie traktowanie mojego klienta – grzmiał w niemieckim tabloidzie agent Niemca, Volker Struth.

Wracając do Yayi – Toure w City zarabia horrendalną kwotę 240 tysięcy funtów. Jego umowa kończy się wraz z końcem obecnego sezonu. Z prawnego punktu widzenia już w styczniu może szukać sobie nowego klubu, który zasili w sezonie 2017/2018. Pytanie tylko, kto zagwarantuje mu zarobki na podobnym poziomie? Przed obecnym sezonem wiele mówiło się o wyjeździe do Chin, gdzie taka suma na pewno nie byłaby problemem dla zawodnika z taką renomą. Możliwą opcją jest także wypożyczenie w styczniu, tylko tutaj ponownie głównym tematem będzie gaża, jaką chętny klub musiał wypłacać 33-letniemu pomocnikowi.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy