Jeszcze jedna szansa: Masz papierosa?

unnamed

W poprzednim rozdziale: „Jak zwykle, na tego typu wyjazdach towarzyszył mi tata. Stadion robił wrażenie na nas obu. Nic dziwnego, u nas koszmarny obiekt, a w Szczecinie dopiero niedawno wybudowali nowy. W tamtej chwili świecący się na niebiesko stadion przy Bułgarskiej wymiatał.” Całość w tym miejscu.

ROZDZIAŁ 6

Zbliżał się koniec roku szkolnego. Druga gimnazjum, średnia 3.5. Mówiłem, szkoła schodziła na dalszy plan. Uczyłem się przeciętnie, zachowanie też było nie najlepsze i rodzicom właśnie to przeszkadzało najbardziej.

W wieku 15 lat byłem już po pierwszym papierosie, na klasowych ogniskach zdarzało się też coś wypić. Część kieszonkowego, jakie dostawałem każdego miesiąca, wydawałem na paczkę papierosów. Robiłem to dla szpanu. Kumple popalali za szkolnymi śmietnikami i któregoś razu dali mi spróbować. Nie była to najprzyjemniejsza rzecz, ale jacy dorośli się wtedy czuliśmy.

W pewnym momencie przyszła kolej na alkohol. Pamiętam jak w gimnazjum zerwaliśmy się z lekcji i pojechaliśmy na działki za miasto. Osiedlowy żul kupił nam po dwa piwa, które z dumą chcieliśmy wypić. Skończyło się na tym, że po pierwszym byliśmy trochę pijani i do tego sąsiad z działki obok zadzwonił do moich rodziców.

Przyjechał tata. Mówiąc delikatnie, nie było miło. Nerwy, moralne gadki i kary. Musiałem żyć bez telefonu i komputera przez jakieś dwa tygodnie. Rodzice patrzyli mi na ręce, mój plan dnia wyglądał tak: szkoła, trening, nauka. I tak w kółko. Dopiero po jakimś czasie atmosfera się poprawiła i wróciłem do świata żywych.

Tak było co jakiś czas. Popalanie papierosów za szkołą, odkładanie na e-papierosa i jego zakup w tajemnicy przed rodzicami. Odbijało się to na mojej kondycji, ale inni też tak robili i wtedy traktowałem to jako konieczny element życia nastolatka. O moich wybrykach niewiele wiedzieli rodzice, bo wszystko starałem się robić z dala od domu. Udawało się.

Zadzwonił telefon w salonie. Nieznany numer.

-Tak, słucham – odebrałem.

– Atrebis Polska, dzień dobry. Jesteśmy wkraczającą na polski rynek firmą produkującą piłkarski sprzęt. Czy moglibyśmy się spotkać i przedstawić panu naszą propozycję? – wyjaśnił kobiecy głos.

– Proszę kontaktować się z moim agentem. Wyślę na ten numer kontakt do niego. Dziękuję i do usłyszenia – krótko odpowiedziałem i się rozłączyłem.

W związku z paleniem miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji. Na jednym z treningów w młodzieżowej drużynie Gwardii, trener wyczuł ode mnie i od kolegów zapach tytoniu. Tak się złożyło, że zapaliliśmy przed treningiem.

Trener wziął nas na rozmowę do swojego gabinetu i przez ponad pół godziny tłumaczył nam, że robimy źle i daje nam ostatnią szansę. Jeśli coś podobnego się powtórzy, powiadomi rodziców. No muszę przyznać, że nie chciałem tego. Potem biegaliśmy karne kółka i sprawa się jakoś rozeszła.

Wszystko jakoś udawało się wytłumaczyć, zawsze się upiekło. Z perspektywy czasu wiem, że nie było to dla nas dobre. Potrzebowaliśmy wtedy przyłapania nas, srogiej kary, żeby nie powtarzać błędów. A tak, wciąż to robiliśmy, więcej tracąc niż zyskując.

Piłkarsko i biologicznie dojrzewałem. Na boisku wszystko się udawało, więc tym bardziej nikt nie zauważał problemu. Ja przede wszystkim, bo zdarzało się zapalić nawet przed meczem.

Zbieżność wszelkich osób i nazwisk jest przypadkowa

Następny rozdział już 27.09.2016

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU <<<, uzupełnić wszystkie potrzebne dane, a bonus zostanie automatycznie dodany do konta.

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy