Kontrowersyjne zachowanie Ronaldo. Chciał anulowania bramki klubowego kolegi

 ronaldo

Każdy, kto choć pobieżnie śledzi karierę Cristiano Ronaldo, wie, że nie jest on piłkarzem, który potrafi godnie znosić swoje niepowodzenia. Ostatnio znajduje się w nieco słabszej dyspozycji: zdobył dwa gole w pięciu meczach ligowych, co w jego przypadku nie jest powalającym wynikiem. We wczorajszym starciu Realu Madryt z Athletikiem Bilbao także nie wpisał się na listę strzelców, a dodatkowo domagał się odgwizdania spalonego po zdobyciu bramki przez… swego klubowego kolegę.

Futbol zna przypadki, kiedy dwaj gracze jednego zespołu nie przepadają za sobą, czemu potrafią dać wyraz na boisku i na przykład pobić się (pamiętacie choćby Freddiego Ljungberga i Olofa Mellberga?) ze sobą na oczach tysięcy widzów, ale do tej pory chyba żadnemu z zawodników nie przyszło do głowy, by reklamować pozycję spaloną, kiedy inny strzela gola. W dodatku nie byle jakiego, lecz dającego trzy punkty w trudnym meczu.

Obchodzący wczoraj 24. urodziny Alvaro Morata w końcówce spotkania z Bilbao zdołał wykończyć akcję swego zespołu, co pozwoliło Realowi odnieść zwycięstwo i rozsiąść się w fotelu lidera La Liga, który do tej pory zajmowało Atletico Madryt. Wszyscy zgromadzeni na trybunach Santiago Bernabeu eksplodowali z radości, widząc cieszącego się po pokonaniu bramkarza rywali jubilata, lecz nie Ronaldo, który nie tylko nie wyglądał na zadowolonego z faktu, iż „jakiś młokos” sprzątnął mu sprzed nosa miano bohatera meczu, ale też uniósł rękę do góry i spojrzał na sędziego liniowego z wyrzutem, gdyż ten nie dopatrzył się offside’u (jeśli takowy rzeczywiście był).

Prawda, że dziwne? Ktoś może rzec, że mistrz Europy chciał wykazać się postawą fair play i dlatego chciał anulowania bramki Moraty, ale znając go, trudno uwierzyć, że nagle wzruszył go los przeciwnika tracącego bramkę. Wygląda na to, że Ronaldo był najzwyczajniej w świecie zazdrosny o młodszego kompana z drużyny „Królewskich”, czemu dał upust w wielce kontrowersyjny sposób. Zamiast cieszyć się z trafienia Hiszpana, być może spowodował mały konflikt w szatni Realu, który niezwłocznie winien rozwiązać jego trener, Zinedine Zidane. Jeśli do tego nie dojdzie, kto wie, jaką głupotą w przyszłości wykaże się jeszcze w przyszłości cierpiący na manię wielkości Ronaldo.

Tym bardziej że nie był to jedyny „dziwny” incydent „CR7” w ostatnim czasie. Już w meczu Ligi Mistrzów z Legią Warszawa stroił fochy i był wielce poirytowany faktem, że nie zdołał zdobyć ani jednej bramki. Ponadto lawinę negatywnych komentarzy wywołało opublikowane przez piłkarza zdjęcie z posągiem Buddy, który zdaniem wielu został przez gracza „Los Blancos” zbezczeszczony. Wielu z obserwujących profil Ronaldo na Instagramie miało mu za złe, że pozując do zdjęcia, oparł swoją prawą nogę o pomnik założyciela jednej z najbardziej rozpowszechnionych religii świata.

forbet728x90

Odbierz darmowe 20 zł w nowym polskim bukmacherze forBET. Graj za darmo!

Takie promocje dla Polaków nie zdarzają się często. Żeby odebrać bonus, wystarczy założyć konto >>> Z TEGO LINKU

Więcej informacji na temat nowego bukmachera. 

Komentarze

komentarzy