Na zawieszeniu się nie skończy. Henry przejechał się po szatni AS Monaco

Nieco ponad 100 dni trwała misja ratowania Monaco przez Thierry’ego Henry’ego. Po przyjściu Francuza spodziewano się cudu, magii, złotego dotyku… Można nazywać to na różne sposoby, ale na pewno życzono mu pięknej, romantycznej wręcz historii. Z tygodnia na tydzień niepokój był coraz większy, aż doszło momentu, że nawet sam Henry nie wytrzymał

Chwilę po tym klub zawiesił go jako trenera, przekazując obowiązki jemu asystentowi, Franckowi Passiemu. Jeśli ktoś myśli, że to tylko chwilowe, że za chwilę legenda Arsenalu mówiąc kolokwialnie się ogarnie, powinien zejść na ziemię. Szczególnie po tym, co Henry powiedział o szatni klubu z Księstwa.

Dobrze wiemy, że szatnia Monaco przeszła duże zmiany, a po sprzedaży większości gwiazd kupiono ich potencjalnych następców. Patrząc jedynie na nazwiska, można się zastanawiać, czemu wszystko wygląda tak słabo. Mistrz świata i Europy z 1998 i 2000 roku przyznał, że przesunął do rezerw „zbyt wiele do wymienienia” jednostek, w walce przeciwko zawodnikom, „którzy myślą jedynie o swojej przyszłości”, a nie klubu. Wiadomo, co chciał tym pokazać, ale wyszło jak wyszło. Można chyba użyć tu popularnego określenia, czyli „utraty szatni”. Po nieco ponad trzech miesiącach pracy wygląda mniej więcej tak:

Czy Henry jest słabym trenerem? Jeśli z automatu odpowiadacie, że tak, na wszelki wypadek ugryźcie się w język i spójrzcie na najświeższy przykład, czyli Ole Gunnara Solskjaera. Jak pamiętamy, Norweg pierwsze podejście do Premier League miał – delikatnie ujmując – przeciętne. Thierry Henry Monaco prowadził przez 104 dni, wygrał 5 na 20 spotkań, 11 przegrał. Słabo, ale biorąc pod uwagę liczbę kontuzji i zawodników, którzy przyszli do Monaco tylko po to, by stać się kolejnym Mbappe/Silvą/Lemarem, trudno o rzetelną informację. Zawieszenie Francuza niedługo na 99% przerodzi się w zwolnienie. Na jego miejsce przymierzany jest bezpośredni poprzednik, czyli Leonardo Jardim. Portugalczyk kilka dni temu mówił, że „jest na 80% pewien, że kiedyś wróci do Monaco”.

Wykorzystaj kod KASA120 i zgarnij bonus!

Komentarze

komentarzy